Kochane Dziewczyny!
Bardzo, bardzo Wam dziękuję za świetną dyskusję na temat mojego wczorajszego posta.
Nie spodziewałam się tylu wypowiedzi.
Nie spodziewałam się tak szczerych, do bólu, wypowiedzi.
Poczułam się lepiej czytając te wszystkie interesujące wspomnienia,
podobne rozterki i problemy.
Fajnie, że sobie o tym porozmawiałyśmy,
może komuś to pomoże, może kogoś ośmieli, a może przerazi.
Podsumowując - początek jest odrobinę trudny, ale potem
porcja codziennych wzruszeń i prawdziwej radości jest OGROMNA.
I tak, oczywiście, że WARTO.
Jeżeli ktoś trochę przestraszył się tych opowieści o porodach
to zapraszam na bloga naszej koleżanki Hannah,
której wspomnienie z porodu jest przezabawne i bardzo fajnie napisane:)
Chciałabym jeszcze polecić świetny i prześmieszny blog z opisem zmagań macierzyńskich,
który niedawno odkryłam :
Matka Sanepid
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam WAS WSZYSTKIE!