czwartek, 12 stycznia 2012

Domostwo moje

Na prośbę Hannah publikuję kilka zdjęć mojego przybytku.
Mieszkamy w małym bliźniaku, który na nasze szczęście wybudowano niedaleko centrum Wrocławia.
Bardzo długo nie mogłam się zdecydować na zamieszkanie w domku.
Głównie w związku z tym, że oznaczałoby to przeniesienie się na przedmieścia.
Dla kobiety, która od lat nie może wybrać się na Prawo Jazdy, to byłby prawdziwy dramat:)
Bardzo lubię wielkomiejskie życie, energię miasta, sklepy, knajpki i całe to zamieszanie.
W weekendy, owszem fajnie jest na zielonych, spokojnych odludziach, ale tak cały czas?
Poza tym ja się kompletnie do tego nie nadaję, bo:
- panicznie boję się pająków,
- przeraźliwie boję się ogólnie wszelkiego robactwa, zwłaszcza latającego (ćmy!)
- obawiam się złodziei i przeróżnych włamywaczy
- no i boję się kosmitów wszelakich, co to z pola kukurydzy wychodzą (najbliższe pole jakieś 60 km:)

Jednak dla Synka mojego pokonam wszystkie lęki, byleby móc go zobaczyć biegającego boso po tym kawałku trawki, szumnie zwanym ogrodem.
Zresztą dopiero na wiosnę pewnie odkryję zalety naszej przeprowadzki:)




Dom jest jeszcze nie w pełni urządzony, ale zrobię niedługo jeszcze trochę zdjęć pomieszczeń nadających sie do pokazania i umieszczę tutaj.
Pozdrawiam!
G.

17 komentarzy:

  1. Dziękuje.
    Absolutnie mogłabym z Tobą pić kawę w tym ceglastym salonie spogladajac na łany kukurydzy. Jak zrobie operacje na oczy będę miała wzrok sokoli więc 60 kilasów to pikuś.
    Przepiękny narożnik i domek na parapecie a najpiękniejszy Dzidziol na dywanie. Mamy również podobne stoły w jadalni i coraz bardziej nastawiam się na podobne krzesła jak ty masz. Mi sie podobaja te z tylkiem kobiecym-tylko dwa na szczytach a reszta bardziej klasyczna.
    Co do mieszkania na łonie przyrody-ło matko aż tak nie chciałas. Ja mam odwrotnie, całe żcie w Szczecinie a teraz w miescie czuje sie jak w dżungli-nie cierpie miasta. Buziole i czeka czekam na dalsze relacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! Na kawę zapraszam zawsze i o kazdej porze. No może z przerwą o 13, bo jak mi mały po południu nie pośpi to potem jest ciężkawo:)) Krzesła Him&Her są boskie. I ja też lubię takie pomieszanie stylów. Wcześniejsze mieszkanie mieliśmy bardziej klasyczne, ale w nowym postanowiliśmy zaszaleć:) A mieszczuchem niestety jestem:( Całusy:**

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz, że operacje na oczy robię pod koniec tego albo na początku lutego pod Wrocławiem właśnie. Tak, ze uważaj bo naprawdę zapuka do twych drzwi ślepy wędrowiec. hihih

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, jestem pod ogromnym wrażeniem wyatroju domku - jest idealnie, cegła, "MÓJ" ukochany stół (och wzdycham do niego od pół roku) i moje ulubione ostatnio krzesła:) Dziękuję za odwiedziny u mnie i będę tu na pewno zaglądać:)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie u Ciebie!a Mikołaj przecudny jest:) rozwaliłaś mnie wpisem o bazylii :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hannah - ślepy wędrowcu ZAPRASZAM Cię zatem.
    Al - dziękuję kochana za miłe słowa.
    Ana - dziękuję i zaglądaj proszę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudna ściana w salonie !!! uwielbiam takie klimaty ! w ogóle, wnętrze na piątkę !bardzo dziękuję, za odwiedziny i przemiły wpis, pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie u Ciebie, bardzo dobre zdjęcia. I tyle światła w mieszkanku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewo i Gosiu - dziękuję, jest mi bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Stół piękny- już go oglądałam w sklepie i tęsknię marząc.. może kiedyś. Bardzo ładne wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie najbardziej urzekło zjawisko nad stołem. Zastanawiałam się w jakich wnętrzach takie dekoracje pasują najbardziej i pierwszy raz widzę udaną kompozycję :).
    Fajna "wasza" przestrzeń. I to najważniejsze!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu, to zjawisko to lampa, z którą miałam nezłe przejścia. Napiszę może potem coś o tym:)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za wizytę u mnie - postanowiłam, że i ja wpadnę zobaczyć "co w trawie piszczy", patrzę, a tu! oczom nie wierzę.... pięknie u Ciebie... dosłownie i w przenośni:) pozdrawiam i staję się wiernym obserwatorem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. piekne wnetrze!Uwielbiam takie stzlowe mieszanki. My jestesmy wlasnie na etapie planowania naszego wnetrza. Moglabys mi powiedziec co to za deski w Waszym salonie?I czz macie ogrzewanie podlogowe pod nimi?
    Pozdrawiam
    Ol(g)a

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajne wnętrze, czekam na więcej zdjęć innych pomieszczeń :) i pozdrawiam (po pierwszej wizycie pewnie będę zaglądać częściej :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczęka mi opadła. Jeju czemu ja tu wcześniej nie byłam. Wow!

    OdpowiedzUsuń
  17. ale pięknie u ciebie!!
    miałam podobne opory przed wyprowadzką pod miasto. ale był warto.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))