czwartek, 19 stycznia 2012

O moich ulubionych lampach

Uwielbiam, uwielbiam lampy. 
Do mojego nowego domu polowałam na nie już dużo wcześniej.
Oświetlenie jest moim zdaniem najważniejszym punktem wyposażenia domu, 
ponieważ nadaje mu ogólny klimat. 
Bardzo żałuję, że w związku z nową ustawą zniknęły ze sklepów stare żarówki, 
bo miały one piękne kolory (ecri, umbra) i oświetlały w taki miękki sposób. 
Teraz ciężko znaleźć taką "ciepłą" żarówkę (łatwiej zimne ledy), 
o małym napięciu (np. 20 W) i naturalnym świetle.

Moją ulubioną lampą, 
na którą poświęciłam sporą część wypłaty jest Luccelino Ingo Maurera:)
Żarówka (w komplecie) daje bardzo miłe światło.


Drugim moim marzeniem była zawsze lampa Zettel'z 6 - również Ingo Maurera.
Niestety jej cena przekraczała znacznie nasze możliwości (około 4 tys. zł)
 i tu musiałam się dopuścić pewnej.... kombinacji. 
Udało mi się stworzyć ją na nowo, kupując oryginalne "karteczki" osobno 
oraz lampę wzorowaną na oryginale w świetnym sklepie, który polecam TUTAJ.
Lampa wzbudza zawsze największe emocje wśród naszych gości.
 Nie kryję jednak, że chyba częściej negatywne.
Moi znajomi nazwają ją MAGLEM lub SUSZARKĄ NA PRANIE 
i mówią, że nie jest taka zła a raczej .... hmm, ciekawa:)
Nic to, ja ją kocham i to najważniejsze!



Reszta moich zbiorów:






10 komentarzy:

  1. Kochana, ja twoją lampę nad stołem od razu zapisałam w ulubionych, bo bardzo mi się podoba!! A ja od prawie roku poszukuję lampy do salonu, żadna mi nie pasuje, a postanowiłam, że kupię dopiero tę, która mnie zachwyci...no i tak od lutego wisi w salonie goła żarówka:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrzydlata żarówka tez mi się podoba. Ja ze względu na budżet całe Belgowo robię w oświetleniu punktowym. nie mam funduszy na lampy takie jakie chce, a ponieważ nie mam to wole punktowe niż brzydkie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kompletuje lampy stojące

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna kolekcja, nie pozostaje nic innego tylko się zachwycać, a lampa w stylu magla jest przecudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kolekcja! Lampa nad stołem i lampka ze skrzydłami robią wrażenie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak już kiedyś pisałam- jestem fanką listowej lampy nad stołem! Jest boska! I zazdroszczę zgromadzenia lamp idealnych. Ja wciąż szukam salonowych świateł:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, fajne z Was Babki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak się cieszę, że się u mnie ujawniłaś :D
    bardzo mi się podoba zostaje tu u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna ta lampa ze skrzydełkami, ale strach spytać ile kosztowała jeśli mówisz, że sporo...Na upartego można samemu taką zrobić;))) Ale jest inna niż wszystkie. Te z kartkami to widziałam już, niezłe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowne, designerskie ale wspaniałe. Moj faworyt- skrzydlate maleństwo.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))