Nie chciałabym się tutaj skupiać na osobie pani Hani, ale na jej przepięknym domu.
WSZYSTKO mi się tu podoba.
Surowe deski podłogowe, elegancka kuchnia, piękna garderoba, drewniane okiennice.
No, może poza sypialnią i tralkami przy schodach.
Sesja z Vivy jest stara, ale dziś sobie o niej myślałam i wygrzebałam ją.
I wreszcie sobie przypomniałam skąd zgapiłam czarne, nowoczesne donice z przyciętym bukszpanem:)
Dalej sesja z równie pięknego domu jej ex-przyjaciółki.
via: viva.pl







Bardzo podobne te sesje do siebie( Rusin i Lis) Taras Hani jest magiczny.
OdpowiedzUsuńNie mój styl, ale taras ma swój nieodparty urok. No i garderoba - och, jaka cudna!
OdpowiedzUsuńTu podoba mi się bardziej niż w surowym domu Kini. Niemniej sypialnia rzeczywiście do mnie nie przemawia...
OdpowiedzUsuńSypialnia out, a reszta ze swoją bielą i surowością jest ładna. Jak sama właścicielka. Najbardziej jednak urzekła mnie... garderoba. Ech...:)
OdpowiedzUsuńNajbardziej przydałaby mi się taka garderoba :) Pomarzyć można...
OdpowiedzUsuńwow !
OdpowiedzUsuńA mi się jakoś nie podoba:( Ja bym się chyba źle czuła w takich wnętrzach...nie mój styl kompletnie...ale doceniam.
OdpowiedzUsuńPiękna podłoga :)
OdpowiedzUsuńbardzo przyjemny przybytek!
OdpowiedzUsuńtypowy dom urządzany przez architekta, któremu dano wolna rękę:/ a sama "hania" - brrr.
OdpowiedzUsuń