wtorek, 10 stycznia 2012

Post specjalnie dla mojej pierwszej "followerki":))

"Ludzie wierzą, że aby osiągnąć sukces trzeba wstawać rano. 
Otóż nie - trzeba wstawać w dobrym humorze."

[ Marcel Achard]

smart water

Droga Happyholic:)
Te sobotnie 24 happy hours wzięło się stąd, że mając rocznego synka i opiekując się nim samodzielnie, dawno już nie miałam z Mężem okazji do pobycia sam na sam.
Zwabiliśmy więc podstępnie Teściów na długi weekend i nawialiśmy sobie na cały dzień:)
Chcieliśmy upchnąć w grafiku tyle dawno nie robionych rzeczy,
że przeliczyliśmy się z długością dnia.
Było fantastycznie!
Ale muszę przyznać, że do domu gnaliśmy jak na skrzydłach, bo poraz pierwszy zostawiliśmy Małego na cały dzień i na usypianie.
Na szczęście Dziadkowie świetnie dali sobie radę.
Uff, tak to mają nadopiekuńczy rodzice:))))

Pozdrawiam:) G.


2 komentarze:

  1. O, bardzo mi miło :D

    Można powiedzieć, że to takie małe, skondensowane wakacje tylko we dwoje ;)Domyślam się, że mając takiego małego szkraba w domu rzadko się udaje znaleźć czas dla siebie :)

    Najfajniejsze jest to, że zarówno wszystkie atrakcje jak i też powrót do domu dały Wam tyle radości. Nie dziwię się zresztą, patrząc na zdjęcie Mikołaja, że nie mogliście długo bez niego wytrzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Kochana za te miłe słowa:) Całusy!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))