czwartek, 26 stycznia 2012

Za komuny

Dziś chciałam Wam Dziewczynki Moje przedstawić dwa kolaże z przedmiotami,
 które mi się z moim komunistycznym dzieciństwem kojarzą:)
Pamiętacie?



I jeszcze Misiu Czytacz




I jeszcze dzisiejsza myśl końcowa.


via gynning.net

20 komentarzy:

  1. Gabi bardzo fajny post! Dziewczynkę z opakowania Vibovitu zna chyba każdy z naszego pokolenia :). To samo z okładką "Poczytaj mi mamo". O automacie telefonicznym wolę nie pamiętać :). Pozdrawiam serdecznie! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, jasne, że pamiętam! Chociaż wolałam visolvit i nie miałam relaxów. I zamiast gumy turbo bardziej z tamtymi czasami kojarzą mi się donaldy. A na rzutnik planuję zapolować w najbliższym czasie bo marzą mi się takie seanse w domu na prześcieradle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś nie darzę dobrym wspomnieniem tego okresu w moim dzieciństwie.
    Smutno mi jak patrze na te zdjecia.
    Szaro buro kolejki smutno
    Wole patrzeć na Twojego Pana Dzidziola

    OdpowiedzUsuń
  4. no powiem Ci, że wszystkie to "gadżety" z tamtych lat miałam i doskonale pamiętam hihihi, pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. No ba, jakże mogłabym nie pamiętać!:) Wszystko znam, wszystko miałam:) Choć zamiast turbo wolałam Donaldy:) I te historyjki obrazkowe:)

    PS masz super te plakaty w domku!

    OdpowiedzUsuń
  6. ale mnie te wszystkie rzeczy rozczuliły, odrazu przypomniały mi się pierogi babci i uśmiech mojej Mamy. czasem chciałbym wrócić do tamtych czasów żeby znów mieć bliskich przy sobie

    OdpowiedzUsuń
  7. o jeeeej!! Jakbym przeniosła się w cxasie:) Vibovit kradłyśmy z szafki w kuchni i zjadałyśmy paluchem z saszetek, slajdy puszczał tata na ścianie - mam jeszcze zdjęcia babć w mini-formacie:) Wigry 3 i zegarek dostałam na Komunię, syfon stał w kuchni i biegaliśmy do supersamu po naboje i DONALDÓWY! I oranżadę w proszku:) Na Grundigu słuchałam Majki Jeżowskiej, a potem zdjęłam tylną obudowę i zrobiłam sobie koło garncarskie - tam była taka szpula kręcąca się na taśmie - naklejałam na to plastelinę, włączałam magnetofon i robiłam dzbanki z plasteliny:) Z telefonu dzwoniłam do mamy z kolonii, no i te książeczki - zapomniałam o nich, ale jedno zdjęcie i wszystko wróciło! Muszą być jeszcze gdzieś u rodziców, poszukam:)

    Dziękuję, że przez chwilę znów byłam małą Anią:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja osobiście nie miałam tego wyświetlacza do bajek, ale moje kuzynostwo miało. Jak tylko zostawałam u nich na noc była to dla mnie największa atrakcja wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam wszystko :) zakupy na kartki ,kolejki w sklepie ,masło słone w wielkiej kostce na wagę-pamietasz???? autobusy "ogórki":)))) ksiażeczki jeszcze mam ,syfon miałam niebieski a pamietasz saturatory??? i obłędne mycie szklanek dziś bym się nie napiła czegoś takiego.

    Kultowe buty z czasów PRL-u w nowej modnej odsłonie Relaks-Wojas kosztują 359zł

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja choć jestem młodsza, bo urodziłam się, gdy komunizm pomalutku chylił się ku upadkowi- większość z tych rzeczy pamiętam doskonale. Rzutnik ANIA - jest na strychu i czeka na moje dzieci. Vibovit - uwielbiałam jeść na sucho - jak każdy chyba, Poczytaj mi mamo - uwielbiałam- kilka się ostało, Turbo- tak samo jak Donalda pamiętam doskonale. I zbierałam oczywiście obrazki. Relaxy - do niedawna były jeszcze w domu(!!!), radio nadal gra u taty w warsztacie, a tornister... miałam taki po straszych kuzynkach do zabawy. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wykopałaś prawie relikwie przeszłości:).
    Łza się może nie zakręciła w oku, ale zdecydowanie są to symbole mojego dzieciństwa. Witaminki zlizywane z ręki, poczytaj mi mamo pogryzione przez ukochanego psa i bajki z prześcieradeł. Ech...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też pamiętam, choć nie wszystko i raczej jako pozostałość po komuniźmie czyli gadżety z lat 90.
    Guma turbo, magnetofon Unitra, Visolwit ( bardziej niż Vibowit)...a ten plecak......coś mi świta :)

    Ale i tak tęsknie bardzo za tymi czasami. Te rzeczy cieszyły....byle co cieszyło...a teraz można mieć wszystko....i to już nie cieszy...

    OdpowiedzUsuń
  13. No, i znowu włączyła mi się nostalgia. Szkoda, że walka z czymś złym kosztuje przy okazji utratę tylu dobrych rzeczy i przyzwyczajeń.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku, Dziewczyny! Nie dość, że Wy wszystko pamiętacie, to jeszcze macie takie skarby w domu? U nas teraz wszczełam śledztwo i aferę, kto pożyczył od moich rodziców projektor i nie oddał. Cieszę się, że Was trochę rozbawiłam i rozczuliłam:) Izaznaczam, że to oczywiste, że nikt z nas nie tęskni z komuną! Myśmy nawet nie wiedzieli, że żyjemy w takich strasznych czasach, tylko umieli się cieszyć każdą głupotką. I w tych okropnych Relaxach, jedząc oranżadki w proszku i andruty na trzepaku byliśmy tacy niewinnie szczęśliwi....

    OdpowiedzUsuń
  15. pamiętam, że wyjadałam Vibovit pod stołem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba jeszcze tylko oranżada w woreczku i mamy komplet.
    Wszystko jest mi znane.
    Jakoś tak sobie wróciłam przez moment do tamtych lat.
    Naboje do syfonu. Nawet mogłam czasami sama je wymienić :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chociaż urodziłam się nieco później i tak pamiętam niektóre z "wynalazków" na zdjęciach. Po prostu uwielbiałam seanse, jakie przygotowywał nam wujek na tego typu rzutniku, sama do tej pory pełno (chociaż w tym momencie już na strychu) książeczek z okładką "poczytaj mi mamo", żuliśmy gumy turbo i cała meblościanka u babci była oklejona naklejkami z samochodami no i ten magnetofon... długi czas zajmował honorowe miejsce w kuchni :)

    Świetny post (nawet dla tych, którzy wychowywali się już po roku 89) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje wspomnienia zawsze budzą podobne kolaże.

    Wczorajszy wieczór spędziliśmy na czytaniu reaktywowanej książki z serii ,,Poczytaj mi mamo.,,.
    Z okazji 90 urodzin, Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało taką niespodziankę dla dzieci (dużych i małych) ;)

    Polecam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja , dorzuciłabym jeszcze do tego zestawu , syfon z nabojami....

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko pamietam, a wyswietlacz mam do dzis i mam nadzieje, ze kiedys pokaze go moim pierworodnym :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))