piątek, 17 lutego 2012

Filmy życia

Zostałam wytypowana  przez Hannah do dyskusji o ważnych dla nas filmach.
O mój Boże - toż to jak kij w mrowisko,
bo ja o filmach mogę godzinami, nocami, bez przerwy.
Jestem totalnym kinomaniakiem i prężnym członkiem Filmwebu.
Napiszę o kilku filmach, które może nie zmieniły jakoś szczególnie mojego życia,
ale napewno odcisnęły na nim jakieś piętno.

1. Są takie trzy filmy: "Ostatni król Szkocji", "Hotel Rwanda" i "Shooting dogs". 
To filmy o Afryce. 
Spowodowały one swego czasu, że zaczęłam bardzo interesować się tą częścią świata, 
przyczynami tamtejszej biedy i sytuacją ludzi tam mieszkających. 
A także polityką reszty świata, dotyczącą tego rejonu i obojętnością spowodowaną brakiem profitów wynikających z potencjalnego zaangażowania w konflikt 
(o ileż chętniej pomaga się krajom bogatym w ropę;). 
Filmy te zapoczątkowały także pewne dwie, ważne dla mnie znajomości, o których napiszę wkrótce.


2. Za genialny i wspaniały uważam film "Miasto gniewu". 
Bardzo mnie poruszył i wzruszył.
Jest o stereotypach, uprzedzeniach i nietolerancji, a także o tym, jak wielką rolę w naszym życiu pełni przypadek (w tym temacie, też cudny film "21 gram").


3. Kolejny film również traktuje o nietolerancji i niezrozumieniu. 
Pięknie i subtelnie pokazana historia miłości dwóch stuprocentowych mężczyzn. 
Problem homoseksualizmu, tutaj poruszony, otwiera oczy wszystkim, którym gej kojarzy się jedynie ze zniewieściałym, wymalowanym i groteskowym człowieczkiem.


4. Do moich ulubionych należy także film "La vita e bella". 
Z zasady nie oglądam filmów o holokauście (moja głowa i wyobrażnia tego nie wytrzymuje)
ale do tego filmu namówił mnie mąż.
Przepięknie opowiedziana historia miłości do kobiety, ale przede wszystkim o sile miłości do syna 
w sytuacji bez wyjścia. 
Nietuzinkowy film i aktorstwo.


5. Z tak zwanych filmów o miłości moim faworytem jest film "Closer" 
i ostatnio wspominany już na tym blogu "Blue Valentine".


Bardzo lubię też kino z lat 50-tych i ówczesny klimat w filmach: "Olbrzym", "Niagara", "Kotka na gorącym...", "Na wschód od Edenu" czy "Kto się boi Virginii Woolf".

A za najlepsze polskie filmy uważam: "Przesłuchanie", "Dług" i "Plac Zbawiciela".

Amen!

No właśnie. 
Miało być 5 filmów, a ja bym tak mogła w nieskończoność:)
No, bo jeszcze jest "Ojciec chrzestny" i "Lot nad kukułczym gniazdem"...

Do zabawy zapraszam wszyskich chętnych.

9 komentarzy:

  1. Dziekowac dziekowac za kolejne pozycje nieznane do obejrzenia:

    OdpowiedzUsuń
  2. Klimaty afrykańskie też bardzo mnie wciągają :-)
    A "Życie jest piękne" to jedne z moich ulubionych filmów, sztuka aktorska niebywała :-o

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też zdecydowanie byłoby trudno wybrać 5 filmów. "Życie jest piękne" to absolutne mistrzostwo. Kocham ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miasto Gniewu - muszę obejrzeć.
    Bliżej, ja też uwielbiam ten film.
    Chętnie oglądnęłabym Blue Valentine, ale w moim małym Kołobrzegu grają tylko filmy komercyjne i z tych też nie zawsze wszystkie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonały wybór (choć "Blue Valentine" mnie nie przekonał, pomimo wielkiego uznania dla aktorów, główna bohaterka była dla mnie tak irytująca, że prawda i głębia tego filmu ginęła mi nieustannie pod ochotą zdzielenia tej babki w łeb, podobnie zresztą miałam z "Elegią" - świetny film z bohaterem-facetem, który okropnie działa na nerwy). Ja bym chyba nie potrafiła wybrać swojej piątki. Ewentualnie siódemkę w każdej kategorii gatunkowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilku pozycji nie oglądałam i wpisuje na swoja listę :) Chyba mamy podobne gusta filmowe. I jak fajnie, że pojawiły się polskie filmy.

    Gosha w tym naszym kochanym Kołobrzegu jest RCK i naprawdę grają bardzo niekomercyjne kino. Byłam zaskoczona jak w ferie chodziłam na darmowe przedstawienia teatralne. Może to nie jest wielki szał, ale zawsze coś się dzieje. POLECAM, kino jest zawsze pełne :)

    mamo pisarko oba filmy, które Cię drażniły ja obejrzałam i polecałam innym :)chyba mamy inną wrażliwość na filmy ;) Dlatego jestem bardzo ciekawe jakie Ty byś wytypowała...może skusisz się? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy bardzo podobne gusta! czego jeszcze nie widzialam na pewno obejrze niedlugo...;)

    ja zrobilam swoje zestawienie w troszeczke inny sposob, zapraszam:

    http://moznajetylkoprzezyc.blogspot.com/2012/01/domowe-kino.html

    OdpowiedzUsuń
  8. bliżej oraz zycie jest piekne także lubie, kocham wszelkie filmy z meryl streep jednak filmoteka, ktora moglabym polecić jest znacznie szersza .

    Wciąż tyle do oglądnięcia, a czasu wciąz za mało.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))