środa, 8 lutego 2012

Ulubione zajęcie i widok z okna (HHP)

Gdy już wieczorem wykąpiemy i położymy Małego, 
mój Mąż jedzie sobie na tenisa, a ja ubieram strój wieczorowy i biegnę do sypialni.
Moszczę się na łożu, otwieram komputer i czytam Wasze blogi.
To moje ulubione zajęcie. 
Wpadam sobie z wieczorną wizytą do Was, zaopatrzona zwykle w winko albo herbatę earl grey z sokiem malinowym i cytryną.
I osiągam błogi spokój, po całodniowej bieganinie.


Widok z okna:

19 komentarzy:

  1. Tez lubię takie spokojne chwile. Za oknem niestety w tym roku brakuje mi śniegu. Takiego śniegu przez duże "Ś"
    Pozdrowienia
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię w ciągu dnia skraść te kilka chwil dla siebie. Z kubkiem kawy czy herbaty w dłoniach, z książka lub laptopem na kolanach i psem u moich stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię takie spokojne wieczory ;-) W ogóle chyba wolę tą druga porę dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chmmm tylko dlaczego czytasz sama siebie?
    Wiem wiem, cos madrego chcesz poczytać
    hihihi

    OdpowiedzUsuń
  5. Kalinko, jak widzisz we Wrocku to nawet śniegu przez małe ś nie ma:(
    Jagódko - no mi mojego psiaka w nogach zwłaszcza zimą brakuje...
    HH - ale jestem solidna z Twoim projektem - prawda?:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Hania łobuzie- czytam sama siebie, bo mam tu skróty do wszyskich blogów (nie lubię tego czytacza guglowego) A Ty lepiej oddawaj Tatę śpiewającego na bloga!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wieczór to moja ulubiona pora ostatnio :) Mały śpi a ja mogę odsapnąć :) Obowiązkowo przy blogach :)
    Bardzo fajny masz widok z okna :) swój ogródek to musi być genialna sprawa- zwłaszcza jak ma się dzieci :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, jak mi się zamarzył taki wieczór!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaa nie ma jak inteligentna wymówka buhahah
    tu jest TATA

    http://www.youtube.com/watch?v=FVHNpbKYDH4&list=UUV87U6M1k2VzpvZ2UtDzHlw&index=3&feature=plcp

    OdpowiedzUsuń
  10. Wieczory dla siebie to jest to co tygryski lubią najbardziej :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzieci śpią, pyszne wino lub herbatka, komputer w łóżku - identycznie u mnie. tyle, że mąż na snookera jeździ :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten widok z okna to niemal wczesna wiosna ;-) Słonko, aż miło popatrzeć i nawet zielona trawa wciąż się tli :-))) Powodzenia w projekcie HH ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wieczory takie, jakie kobiety lubią najbardziej ;) śliczne widoki z okna bardzo podoba mi się wasz kawałek własnej ziemi tzn. ogródka ;p Pozdrawiam.
    www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogę nie mieć czasu na umieszczanie postów, ale koniecznie na przeczytanie nowych postów czas znajdę!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne są takie wieczory :-)) I ja mam właśnie podobny :-)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale masz ładny, porządny widok z okna. Ja bym się wstydziła zdjęcie zrobić - taki chaos u nas architektoniczno-drzewno-błotny panuje.
    Spokojne wieczory - moje wciąż niedoścignione marzenie.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak więc i ja przyłączam się do odpoczywających w sypialni i buszujących na blogach :)
    Masz fajny klimat w sypialni...czy u Was tez jest taka błoga cisza...wow, jak fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sielanka... Ja ostatnimi czasu wciaż nie nadrabiam zaległości w czytaniu w biegu... To chorowanie i praca wytrącają mnie z rytmu.

    Haaankaaa! Ależ Raszko wygina śmiało ciało:))!

    OdpowiedzUsuń
  19. to super, że potrafisz znaleźć chwilę dla siebie, dzięki temu że jestes szczesliwa to i Mikołaj może z tego czerpać. ja też uwielbiam herbatkę earl grey i czerwone winko tyle, że widok z okna brzydszy :) pozdrawiam, pa

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))