czwartek, 23 lutego 2012

Ulubiony element garderoby HHP

Moje życie przed Mikołajkiem:


Moje życie z Mikołajkiem:



Miłego weekendu!

Wyjeżdżamy do Karpacza poszwędać się z Małym, a mój Małż ma nadzieję pojeździć na nartach:)
Hi, hi, zapowiadają +7 i deszcz non stop.
Podobno fajny mamy pensjonat, zdam relację w poniedziałek.

Pa, pa, pa!

17 komentarzy:

  1. udanego wypadu :)
    achhh ja nawet bez dziciorka zestaw numer 2 bo ja nie potrafię na obcasach nooooooo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny zbiór :)
    Wybieram kalosze- zawsze i wszędzie! :)
    Podziwiam Pani wytrwałość w realizacji HHP! Gratuluję!

    Miłego wypoczynku!
    Czekam na rekomendację pensjonatu :)
    Pozdrawiam, Agn.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Jak dobrze to znam!!! Ja jeszcze dodałabym zdjęcie torebek przed urodzeniem synka i po:-)

    Miłego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  4. usmialam sie ;) Faktycznie dzisiaj nam sie udalo;) Moje zycie przed Jaskiem tez tak wygladalo- a teraz tylko i wylacznie nosze plaskie buty!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Super zdjęcia
    Odkąd jest Olek, priorytetem w wyborze obuwia stała się wygoda-> czyli, że bez obcasa...
    Obcasy cierpliwie "zimują" w cieplutkich pudełkach :)
    Miłego weekendu! Odpoczywajcie :) I ładujcie akumulatory :)
    XO

    OdpowiedzUsuń
  6. skąd ja znam ten obuwniczy dylemat ;D
    życzę udanego weekendu. naładujcie akumulatorki pozytywną energią :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemnosci zyczymy! ...a mezowi sniegu ;)
    U nas podobnie z butami... nie pamietam, kiedy ostatnim razem zalozylam cos wyzszego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania, ma rację - powinno być jeszcze zdjęcie torebek :)
    Chociaż u mnie i PRZED i Z niezmiennie za topie są rozmiary XXL, żeby pomieścić te wszystkie baardzo ważne rzeczy :)

    Udanego wypadu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. życzę szalenie udanego wyjazdu !!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe, mogłabym zaśpiewać: "mam tak samo jak ty..." ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szerokiej drogi i udanego wypoczynku zatem!

    OdpowiedzUsuń
  12. buziole na drogę i nie zapomnij szpilek-bo jak ten pensjonat fajny to moze je w nocy przewietrzysz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Udanego wypoczynku :) A płaskie buty też wybieram ostatnio jakoś częściej... chyba się starzeję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie radykalne zmiany nigdy nie zaszły-
    po 1 dziecku- zestaw nr 1
    po 2 - nadal nr1
    po 3 - nieustająco nr1
    Od płaskich butów boli mnie kręgosłup i... kobieca dusza:)
    miłego weekendu
    M.

    OdpowiedzUsuń
  15. za parę lat szpilki się przydadzą, będzie w czym na wywiadówki chodzić:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy! Te dwa zdjęcia oddają wszystko :-) Szpilki w kąt! Witamy trampki - właściwie teraz to tylko kalosze ;-(

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))