Moje życie przed Mikołajkiem:
Moje życie z Mikołajkiem:
Miłego weekendu!
Wyjeżdżamy do Karpacza poszwędać się z Małym, a mój Małż ma nadzieję pojeździć na nartach:)
Hi, hi, zapowiadają +7 i deszcz non stop.
Podobno fajny mamy pensjonat, zdam relację w poniedziałek.
Pa, pa, pa!
udanego wypadu :)
OdpowiedzUsuńachhh ja nawet bez dziciorka zestaw numer 2 bo ja nie potrafię na obcasach nooooooo :)
Piękny zbiór :)
OdpowiedzUsuńWybieram kalosze- zawsze i wszędzie! :)
Podziwiam Pani wytrwałość w realizacji HHP! Gratuluję!
Miłego wypoczynku!
Czekam na rekomendację pensjonatu :)
Pozdrawiam, Agn.
Świetne! Jak dobrze to znam!!! Ja jeszcze dodałabym zdjęcie torebek przed urodzeniem synka i po:-)
OdpowiedzUsuńMiłego wyjazdu!
usmialam sie ;) Faktycznie dzisiaj nam sie udalo;) Moje zycie przed Jaskiem tez tak wygladalo- a teraz tylko i wylacznie nosze plaskie buty!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
:) Super zdjęcia
OdpowiedzUsuńOdkąd jest Olek, priorytetem w wyborze obuwia stała się wygoda-> czyli, że bez obcasa...
Obcasy cierpliwie "zimują" w cieplutkich pudełkach :)
Miłego weekendu! Odpoczywajcie :) I ładujcie akumulatory :)
XO
skąd ja znam ten obuwniczy dylemat ;D
OdpowiedzUsuńżyczę udanego weekendu. naładujcie akumulatorki pozytywną energią :D
Przyjemnosci zyczymy! ...a mezowi sniegu ;)
OdpowiedzUsuńU nas podobnie z butami... nie pamietam, kiedy ostatnim razem zalozylam cos wyzszego :)
Ania, ma rację - powinno być jeszcze zdjęcie torebek :)
OdpowiedzUsuńChociaż u mnie i PRZED i Z niezmiennie za topie są rozmiary XXL, żeby pomieścić te wszystkie baardzo ważne rzeczy :)
Udanego wypadu życzę!
życzę szalenie udanego wyjazdu !!!! :)
OdpowiedzUsuńHehe, mogłabym zaśpiewać: "mam tak samo jak ty..." ;)
OdpowiedzUsuńSzerokiej drogi i udanego wypoczynku zatem!
OdpowiedzUsuńbuziole na drogę i nie zapomnij szpilek-bo jak ten pensjonat fajny to moze je w nocy przewietrzysz.
OdpowiedzUsuńUdanego wypoczynku :) A płaskie buty też wybieram ostatnio jakoś częściej... chyba się starzeję :)
OdpowiedzUsuńAleż u nas podobnie:)
OdpowiedzUsuńU mnie radykalne zmiany nigdy nie zaszły-
OdpowiedzUsuńpo 1 dziecku- zestaw nr 1
po 2 - nadal nr1
po 3 - nieustająco nr1
Od płaskich butów boli mnie kręgosłup i... kobieca dusza:)
miłego weekendu
M.
za parę lat szpilki się przydadzą, będzie w czym na wywiadówki chodzić:)
OdpowiedzUsuńUśmiech nie schodzi mi z twarzy! Te dwa zdjęcia oddają wszystko :-) Szpilki w kąt! Witamy trampki - właściwie teraz to tylko kalosze ;-(
OdpowiedzUsuń