środa, 14 marca 2012

Czego o mnie nie wiecie

Jestem panią magister od IKEI.


Mam fajną, młodszą siostrę.


Za młodu ćwiczyłam balet.
(Teraz męczę się nawet przy skłonach:)


Gdybym tylko mogła, wydałabym wszystkie pieniądze na buty.


Jestem dobra w strzelaniu.


Jestem tragiczna z matmy, kompletnie nie umiem tabliczki mnożenia.



CAŁUSY:*

17 komentarzy:

  1. Świetna praca dyplomowa :D
    Chyba z przyjemnością napisałabym pracę o IKEI, niestety studia już za mną. Chyba, że jakaś podyplomówkę sobie wymyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego faktu dotyczącego butów to się domyślałam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gabi, bardzo interesujący temat pracy dyplomowej. Chętnie bym przeczytała :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też miałam okazję chodzić na zajęcia do profesora Fleischera i zdawać u niego 'egzaminy' :-) Nie wiem, kiedy Pani kończyła te studia, ale podczas mojej bytności na uczelni zarówno profesor jak i inni z 'jego ekipy' czasami wspominali różnych studentów, którzy albo kolekcjonowali katalogi Ikei, albo Mercedesa albo innych designów :-) Być może miałam okazję słyszeć i o Pani:-)
    Pozdrawiam
    Agata (Wroc)

    OdpowiedzUsuń
  5. No no no, pani Magister od IKEI:) I to strzelanie - z posta na post coraz bardziej mnie zadziwiasz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. magister od Ikei? super sprawa!!! bardzo chętnie zajęłabym się badaniami ikeowymi, zastosowałabym metodę indywidualnego przypadku:), szkoda, albo lepiej autostudium:)
    co do butów, gdybym miała Cię opisać w nocy po przebudzeniu to bym powiedziała happy holic i szpilki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gabrielo uwielbiam Twoje miny :)
    ja jestem magistrem z przedszkola i licjentatem od głuchych :P

    a z tabliczki mnożenia też dupa estem nigdy nie wiem ile jest 7x8 :)
    sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam w końcu wszystko co czekało na mnie i mam ochotę na powtórkę! Chcę iść z Tobą na wino! Albo ciacho! Albo cokolwiek:)! Pozyttyyyywnieeee miiii:))))!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię Cię poznawać ;)
    Ostatnio też mi chodzi po głowie napisać o swojej pracy dyplomowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pisanie takiej pracy to sama przyjemność :)
    A buty... lubię, baaaardzo lubię, uwielbiam i ciągle mam za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam taki sam strój gimnastyczny.
    Ach jak go uwielbiałam :-)
    IKEA? Magister od tych spraw? No. Zaskoczyłaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesteś cudowna Gabi! I łączy nas bezkrytyczna miłość do butów:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowity temat pracy magisterskiej i bardzo ciekawa z Ciebie osoba:) Czekam zawsze z niecierpliwością na kolejne posty:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ileż ciekawostek na raz :) Szczególnie spodobało mi się zdjęcie baletowe, ja w dzieciństwie chodziłam na akrobatykę... szkoda, że nic mi po tym nie zostało ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zobaczyłam Twoje katalogi IKEA żałuję, że spaliłam swoje. Pierwsze katalogi przywiozła mi ciocia z Wrocławia (też miałam z początków lat 90-tych). Jako nastolatka oglądałam je wiele razy z zapartym tchem. Potem kupowałam z gazetą (nie pamiętam jaką), a teraz piszę list do IKEA z prośbą o przysłanie, w tym roku dostałam 2 i jeden sprezentowałam koleżance-też fance IKEA. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Błąkając się po blogach trafiłam do Ciebie. Bardzo mi się Tu podoba i jeszcze sonie poczytam. Ogród masz cudny! Fajnie, że byłaś na Korfu bo jak dalej będzie ok to też tam spędzę wakacje pod koniec lipca:) Ale najbardziej zrobiło mi się swojsko gdy przeczytałam o tabliczce mnożenia - skąd ja to znam..
    Też jestem noga z matmy a tabliczka mnożenia ... ja to chyba przemilczę ;) Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wielu inspiracji i możliwości do ich realizacji - Iza

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))