Moaa zaprosiła mnie do nowej zabawy.
(No normalnie odetchnąć nie ma kiedy:)))
Zasady zabawy:1. Wstaw logo zabawy. 2. Napisz kto Cię otagował. 3. Wytypuj 5 innych bloggerów do zabawy.
4. Opisz 3 momenty z życia (oraz wstaw zdjęcia), w których czujesz się szczęśliwa.
KOCHAM TO UCZUCIE GDY:
(No normalnie odetchnąć nie ma kiedy:)))
Zasady zabawy:1. Wstaw logo zabawy. 2. Napisz kto Cię otagował. 3. Wytypuj 5 innych bloggerów do zabawy.
4. Opisz 3 momenty z życia (oraz wstaw zdjęcia), w których czujesz się szczęśliwa.
Zapraszam też, jeśli mają na to ochotę:
Anię z Wymarzonego domu Ani, Hanah z Belgowa, Mamę Pisarkę, Mamę SynAlka oraz B. z Tupiszę.
- kładę się po kąpieli do łóżka, a pościel jest świeża, pachnąca maglem i taka chłodna...
(Tak, tak, jestem wymierającym gatunkiem, który jeszcze oddaje pościel do magla:))
- dziecko (nie tylko moje), chcąc gdzieś iść, łapie mnie ufnie za palec swoją ciepłą rączką
- wskakując do basenu, czuję jak zimna woda nagle ochładza rozgrzane ciało
(wiem, że należy wcześniej się ochlapać, ale to psuje "szok termiczny":)
(wiem, że należy wcześniej się ochlapać, ale to psuje "szok termiczny":)
- całuje się psa w ciepły pyszczek, a dokładnie w takie zagłębienie między oczami na czole
- wychodzę z morza/basenu, jest mi trochę zimno, kładę się na słońcu i schnę,
nagrzewam się i wtedy przechodzi taki miły dreszcz...
Nie wiem czy ktoś wie o co mi chodzi, ale ja uwielbiam tą chwilkę.
Mam jeszcze dużo innych przykładów, ale już bez zdjęć.
Uwielbiam, gdy:
Uwielbiam, gdy:
- po jeździe na nartach, wyskakuję z butów narciarskich i wkładam zwykłe buty i jestem taka lekka
- rozśmieszę mojego męża tak, że zwija się ze śmiechu
- kurier przywozi paczkę z moim zamówieniem
- smaruje się ciałko dziecka po kąpieli
- świeży śnieg skrzypi pod butami
- wszystkim smakuje to, co ugotowałam
- zdejmuje się taśmę ochronną po malowaniu ściany
- nikt nie słucha, a ja śpiewam na cały głos ulubioną piosenkę
- zakłada się nowe skarpetki
- synek zaśnie w moich ramionach
- zaczynam ubierać choinkę
- dostaję smsy urodzinowe i ktoś o tym pamięta
- śmieję się głośno w kinie z innymi ludźmi
- pachnie chlebem, skoszoną trawą, grillem, sudocremem, wydrukowaną kartką, nową książką
Boże, ale się rozkręciłam:))
Fajowego weekendu!!!
Fajowego weekendu!!!


O nie! Tego uczucia po wyjściu z wody nie cierpię! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za zaproszenie. Odpowiedziałam na tę zabawę już jakiś czas temu na drugim blogu :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie wysłałam ci zaproszenie do niego.
Uwielbiam te same zapachy :D, gotowanie dla innych i bycie za to wychwalaną. Lubię też ten moment, kiedy wyciągam ozdoby choinkowe z pudełek, ale tak samo lubię chwilę po ubraniu choinki, kiedy zapalamy lampki i patrzymy na nasze - co roku inne - dzieło :D
Wow, roszalałaś się, ale ja nie mam nic przeciwko!!! :) Fajnie tak poznawać osobę czytając takie skrawki życia :)
OdpowiedzUsuńAle z Ciebie wrażliwa i subtelna kobietka. Tym całuskiem dla psa i raczka chwytającą za Twój palec mnie rozwaliłaś:)a rozbawiłaś paczką kurierską z Twoim zamówieniem...pod wszystkim co napisałaś mogłabym się podpisać ...i nie tylko tutaj, dlatego tak często tu zaglądam :)
OdpowiedzUsuńMiłego wieczoru...po kąpieli w odlotowej zakratkowanej pościeli...oby świeżo wymaglowanej :)
też swojego psiaka całuję w to miejsce :)
OdpowiedzUsuńTylko nie wyjście z wody!!!!
OdpowiedzUsuńMała, łapiąca Cię rączka...to cudowne uczucie. Też je teraz przerabiam.
i jeszcze sudokrem i skoszona trawa. A jeszcze dorzucę zapach zaoranej, wilgotnej, ciepłej ziemi :)
Buziaki :)
Sentymentalnie sie zrobilo :)
OdpowiedzUsuńDobrze jest gdy ma sie tyle do kochania...
Pozdrawiam cieplo!
Czytając o pościeli aż poczułam tą świeżość ... Bosko :))
OdpowiedzUsuńnice pictures!
OdpowiedzUsuńenjoy your weekend :)
xx
Yvette
Come join my give-away!
www.afashionhouseofcards.blogspot.com
Dziekuje za zaproszenie do zabawy, niedlugo odpowiem na moim blogu:-)
OdpowiedzUsuńsciskam, mielgo weekendu
p.s ja nie cierpie tego momentu wchodzenia czy wskakiwania do wody! brrr...
dziekuje za zaproszenie- na pewno skorzystam
OdpowiedzUsuńSuper post! Czytając go zaczęłam się zastanawiać co ja uwielbiam :) Może kiedyś zgapię pomysł :):)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny post :))
OdpowiedzUsuńufff... już myślałam, że z tymi skarpetkami to "tylko ja tak mam" ;) !
OdpowiedzUsuńDziękuję za zaproszenie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny post :) Taki optymistyczny :)
Ściskam :)
świetny post, czytąjc go starałm sie również odpowiedzieć na to pytanko. właściciwe większość rzeczy także lubię i sprawiają mi szczęście, ale wymieniam wskakiwaie do zimnej wody na pierwszy kęs makaronu z sosem meksykańskim a zdjęcie butów narciarskich (nigdy nie jeżdziłam na nartach:( na krople deszczu stukające w blaszany dach:) pozdrawiam, papa
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawe odpowiedzi i cały post :)
OdpowiedzUsuńbardzo miły blog :)
Witam :) bardzo mi się tu u Ciebie spodobało. Myślę, że jesteś niezwykle sympatyczną osóbką i z przyjemnością będę Cie odwiedzać :) Świetna pościel! Ja mojego pieska też całuję w to miejsce, a o piesku West Highland White Terrier marzę odkąd pamiętam.. Sama mam Husky'ego ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)