piątek, 16 marca 2012

Kurde!

Piękna wiosna wreszcie nadejszła, a mój Mały znowu chory:((
Całą noc kaszle, a z nosa Niagara.
Na szczęście bez gorączki.
Macie jakieś sposoby, syropy na te choróbska u dzieciaczków?
Czy mogę z nim wychodzić do ogrodu pomimo tego?

Na koniec podziękowania dla Mamy-Pisarki, dzięki której kupiłam te oto cudeńka:

Szalonego weekendu!

17 komentarzy:

  1. Witam Jestem mama 6 lataka ktory ma czesto takie objawy i to najczęściej w najmniej dogodnych momentach. :(
    lekrz zawsze mi powtarza ze na katar nie ma lekarstwa Trzeba czyscić nosek jak najczęściej i jak najczęściej wychodzic na dwor (jesli nie ma gorączki, wiatru, silnego mrozu). Ja do tego podaję jeszcze sinupret, wode morska- najplepiej Quix, i Nasivin w kroplach. wazny jest sposob dawkowania- odchylić głowkę do tyłu - zakropic nosek i poczekac az splynie do zatok. W nocy włączam nawilzacz.
    I nie przejmować sie - to najlepsza rada ale ja niestety tego nie potrafię:( sliczne kalosze:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Też takie mieliśmy 8) A co do wychodzenia na dwór - to myślę, że jeśli nie jest padnięty, ma siłę, nie bierze antybiotyków ani nie ma gorączki to do ogrodu spokojnie może iść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie doradze bo nie wiem, na razie odpukac ;y bezzebni i bezkatarowi. A gdzie takie kalosze, gdzie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mój Olek ma "tylko" katar i kaszel to jak najbardziej idę z nim na spacer! Ale jak pojawia się gorączka to zostajemy w domu.
    Ja polecam kaszę jaglaną!
    Tu cyt. "O jej cennych właściwościach możemy się również przekonać przy infekcjach górnych dróg oddechowych. Kasza ta, jak żadna inna, usuwa nadmiar wilgoci z organizmu, czyli różnego rodzaju śluzy (np. podczas kataru, kaszlu przy chorobach płuc lub oskrzeli). Jedzenie jej przez 6-7 dni, do ustąpienia objawów choroby. Zdarza się nawet, że dieta jaglana wystarczy, żeby nie brać antybiotyków."
    Polecam z bananem i cynamonem :)

    I dużo zdrowia dla Mikołaja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam 3 latka tzn. mój Szymek i płuczę nosek wodą morską i używam NoseFrida. Na noc oxalin 0,025 - dla dzieci przed spaniem - wtedy "niagara" nie spływa do gardełka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy katarze można spokojnie wychodzić, nawet jest to wskazane bo lepiej dziecku się wtedy oddycha. A z kaszlem to różnie bywa, jeżeli jest suchy to ja bym się wstrzymała z wychodzeniem przynajmniej jeden dzień :-o
    My mamy kalosze - krokodylki :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne te kalosze.
    Przyjaciółki synek też non stop chory - lekarz zalecił nawilżacze powietrza, ma 3 w domu i jest poprawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na kaszelek moja mam poiła nas syropem z cebuli, na katar była anginka do wąchania.
    Trzymam kciuki za Mikserka, niechże szybko się kuruje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wychodzić wychodzić - jak najbardziej - tylko nie ubieraj go za ciepło, żeby się nie spocił - to gorsze od wychłodzenia. polecam sporo kaszy jaglanej do jedzenia, jogurtów naturalnych, na noc skrop poduszkę kilkoma kropelkami olejku miętowego, przez noc oczyści nosek i pomoże oddychać - albo jeszcze lepiej dodaj olejku do szklanki ciepłej wody i postaw na kaloryferze. u nas dziala zawsze, a też mtowarzystwo zasmarkane bywa:)
    Zdrówka dla Mikserka!!!
    Kaloszki CZAD!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez wierze w jaglanke. Na pewno nie zaszkodzi :) Co do kataru to u nas jedynie, choc staram sie jak najczesciej, dmuchanie/oczyszczanie nosa-najlepiej wychodzi w wannie podczas kapieli. na noc kilka kropel olejku na pidzamke. niestety zadne nasiviny czy woda morska nie wchodza w gre. weronika ucieka, placze i krzyczy.
    jesli dobra pogoda i nie ma temperatury to nie trzymam w domu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak to zawsze jest... w najgorszym momencie. Adaś się też przeziębił, w piątek byliśmy u pediatry. Ale chyba udało się opanować. Polecono mi na katar maść majerankową. Kupiłam w aptece i smaruję pod noskiem i troszkę do noska, muszę powiedzieć, że działa.
    Oprócz tego, tak jak dziewczyny pisały, woda morska disnemar, frida, wapno. Mały popija też herbatę lipową.

    Trzymajcie się dzielnie. Najgorsze, że taka piękna pogoda. Ale jak nie ma temperatury, to weź go na spacer. Może jutro będzie już lepiej.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaczor Donald. I to z ocieplaczami :)
    Cieszę się, że pomogłam. Zdrówka dla M.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurde! Mam to samo, tyle że razy dwa!!! Masakra jakaś! Współczuję! Ja podaję syrop prawoślazowy na mokry kaszel i Euphorbium - homeopatyczne krople do nosa. Na dwór wychodzimy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Daj mu się wychorować.
    Jeszcze Cię zaskoczy chorobą przed ważnym, wakacyjnym wyjazdem, a potem wszystko minie.
    U mnie tak było i u znajomych wielu.
    Cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szalone kalosze! Z choróbskami nie pomogę niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojejciu! U nas to samo. Wiec, dzieci juz zdrowe, szybko im poszlo, ale zato ja teraz...kaszel, katar, masakra. Kciuki i duzo zdrowia dla Mikolajka, wszystko bedzie dobze! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))