środa, 25 kwietnia 2012

Nigdy siebie tak nie lubiłam, jak wtedy, gdy byłam w ciąży

Uwielbiałam ten stan z wielu powodów:
- byłam bardzo spokojna i wyciszona
- chodziłam, a nie pędziłam
- wszyscy się do mnie uśmiechali
- jadłam, na co miałam ochotę - bezkarnie
- Mąż był jakiś bardziej czuły (depilował mi nogi i kąpał w ostatnich tygodniach:))
- miałam gęste włosy i ładne paznokcie
- itp.

I uwielbiałam kopanie Maluszka.
A wcześniej, tak  obawiałam się tego stanu...

A jak u Was to przebiegało Dziewczynki?

54 komentarze:

  1. Tak do 7 miesiąca uwielbiałam, a do 6 jedynie "byłam na chodzie". Potem łóżko i definitywne leżenie do końca... Po 7 miesiącu z powodu leżenia sporo przytyłam i było mi cięzko i w ogóle wydawało mi się, że jestem całe życie w tej ciąży ;) Uwielbiałam swój brzuszek, kopniaki i malucha Kubusia: kapiele, karmienie, przewijanie, spacery. Wszystko wspominam z ogromnym rozrzewnieniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie wiem jak ja bym takie leżenie wytrzymała?

      Usuń
  2. Ja też wspominam ten stan jako wyjątkowy i jeden z najpiękniejszych w swoim życiu. Kopanie malucha, oczekiwanie na USG, rosnący brzuszek, zawsze mnie to fascynowało...
    Ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się trochę bałam USG, bo a nóż co złego wynajdą. Ale widząc ekran komputera i Małego Śtworka, za każdym razem płakałam ze wzruszenia:))

      Usuń
  3. No cóż, dłuuugo by opowiadać:))
    w pierwszej musiałm leżeć w łózku, co nie jest zgodne z moja naturą, więc nie lubiłam tego stanu:))
    W drugiej miałam mnóstwo energii i... budowałam dom
    A w trzeciej to mogłabym pisać poradniki: jak pięknie wyglądać w ciąży, czyli rady dotyczące ubioru, fryzury, manicure, diety itd...
    buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też budowałam dom i miałam energię, i wenę twórczą i chodziłam do fryzjera i manicure.

      Usuń
  4. Swoją ciąże do jakiegoś 7miesiąca też wspominam jako ten miły okres w życiu.Żadnych dolegliwości ciążowych typu poranne mdłości.Ale jakoś tak po siódmym m-cu zdałam sobie sprawe,że z 50kilogramowej filigranowej babki stałam się 70kilogramowym pingwinem kiwającym się na boki.Źle się z tym czułam.W nic się nie mieściłam mimo tego ,że to tylko brzuch tak rozepchało i wyglądałam jak niezła torpeda.Kiedy ktoś widział mnie z tyłu to nie wierzył ,że jestem w ciąży bo WSZYSTKO :) było z przodu.
    Miałam czas na wszystko,czytanie,spanie :P Ale najlepszy w tym wszystkim był falujący brzuch jak mała wariowała.Tak.... ciąża to fajny okres w życiu kobiety :) mam zamiar to kiedyś powtórzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mdłości to ja miałam okropne aż do 5 chyba miesiąca. I brzuch wielki wyskoczył mi już w 6 m-cu. Również dużo czytałamni falowałam:)))

      Usuń
  5. e ja nie mam doświadczenia ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, zobaczysz jaka będziesz szczęśliwa Oleńko! Oczywiście, jeżeli planujesz:)

      Usuń
  6. Ja niestety też nie mogę podzielić się własnym doświadczeniem.. ale bardzo na to czekam :) Piękne zdjęcie!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko - będzie pięknie. I będziemy Cię dopingować na blogu:)

      Usuń
  7. Ciąże wspominam jak najpiękniejszy okres, choc pierwszą mniej, bo była zagrożona i strach przytlumial wszystko. ale z Antkiem czułam się cudownie, a kopniaki i rozpychanie były najwspanialsze i bardzo bardzo mi ich brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Mąż, to się trochę tych kopniaków bał. Chyba trudno mu było zrozumieć, jak to wszystko działa:))

      Usuń
  8. Jakbym slyszala siebie. W ciąży czułam sie niesamowicie kobieco. Promienialam bylam spokojna i zadowolona. Pracowałam do konca 8 miesiąca i jak urodziłam 2 tyg. wczesniej bylam zła, ze tak szybko. I mimo ówczesnych 34 lat ciąże przeszłam idealnie, poród błyskawicznie a połóg rewelacyjnie. PO miesiącu ważyłam mniej niz przed ciążą. Hormony były dla mnie niezywkle laskawe. Bardzo rzadko spotykam taką "bratnią duszę" pozdrwiam serdecznie asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam wiekową pierworódką:) Ale moje hormony nie były aż tak łaskawe:)) Pozdrawiam Cię Asiu!

      Usuń
    2. ale "wiekowa pierworodka" to chyba dotyczy 50-latki:) na tyle nie wyglądasz:) na szczęście czasy sie zmieniły - mozna sie wyszaleć nacieszyć "męzem" a potem celebrowac ciążę i macierzyństwo bez poczucia jakiekolwiek "straty

      Usuń
  9. U mnie było tak samo, ani jednej nudności, zgagi, zero spuchniętych nóg, od 3 miesiąca idealna cera :) świetne samopoczucie!
    Mimo cesarki bardzo szybko doszłam do siebie :) i tak ważyłam mniej niż przed ciążą :)
    Mam nadzieję, że niedługo pojawi się towarzysz-ka dla Olka i że drugą ciążę też przejdę tak idealnie :) Oby!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudności, zgagę i nogi jak u Hipcia miałam. Ale jakoś mi to nie przeszkadzało za bardzo. Niestety 3-4 kilogramy pociążowe jeszcze ciągle zwalczam:)

      Usuń
  10. Pięknie wyglądałaś :)
    ...zobaczymy jak będzie u mnie :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! U Ciebie Ado też na pewno będzie OK:)

      Usuń
  11. Podpisuje się pod tytułem obiema rękoma:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja póki co nie wiem jeszcze jak to jest :-)
    Wciąż czekam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w ogóle nigdy siebie za bardzo nie lubiłam i miałam mnóstwo problemów osobowościowych, więc bałam się, jak by to było mieć dziecko w ogóle, czy bym mu nie zrobiła krzywdy jako taka rozchwiana emocjonalnie mama, ale przeszłam odpowiednią terapię i wszystko mi się w głowie pięknie poukładało. Więc polubiłam siebie jeszcze przed ciążą. Ale doceniłam to znacznie bardziej, będąc w ciąży :)

    Też miałam piękne włosy i paznokcie, nie pękały mi skórki i nie miałam żadnych alergii. I zmienił mi się całkowicie odbiór temperatury. Kiedyś byłam zmarźluchem, teraz mi zawsze ciepło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Mamo! Jak mogłaś siebie nie lubić?! Jesteś świetna! Moim zdaniem trzeba siebie polubić, dać sobie szansę i wyluzować. Ktoś, kto nie lubi siebie, pewnie nie lubi tez innych i nie będzie nigdy do końca szczęśliwy... Ja też jednak bałam się siebie, jako Mamy. Szczerze mówiąc dalej się boję, jak to będzie, gdy Mały zacznie mówić, potem chodzić do szkoły, potem randkować... Czy będe potrafiła zawsze być dla niego "w porządku"? Wydaje mi się, że to macierzyństwo mnie zmusiło do większej pracy nad sobą i swoim charakterem. Oj, ale się rozpisałam! Pozdrawiam Cię kochana!

      Usuń
    2. O właśnie! Miałam tak samo - zawsze mi było zimno a od czasu ciąży czyli od 3 lat jest mi ciepło:)

      Usuń
  14. I ciąża - 25 kg do przodu - wyglądałam jak beczułka
    II ciąża - 9 kg do przodu
    I ciąża - 28 lat - luz bluz góry przenosiłam
    II ciąża - 38 lat - nie fajna :(

    generalnie nie narzekałam :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, podobno ta druga ciąża jest często trudniejsza, pomimo, że już wie się co będzie. Buziaki!

      Usuń
  15. 30kg na plusie,najlepsza w moim zyciu sesja zdjeciowa, fantastyczne uczucie dopełnienia. uwielbiane zabawy z brzuchem i wrazenie, że to sie nie skończy. Chcę tak jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ha! Hanuś, ale u Ciebie to hormony, czy dałaś czadu z podjadaniem? Sesję widziałam, rzeczywiście świetna!

      Usuń
  16. Kochana, dokładnie tak jak piszesz:) I też się bardzo bałam, a okazało się, że zarówno poród jak i ciążę wspominam z melancholią-coś do czego tęsknię...
    :)
    Uśmiecham się do Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elisa - ja też się do Ciebie uśmiecham, pozdrawiam Ciebie i Twoją koleżankę (w kłopotach), o której często myślę.

      Usuń
  17. o proszę ! zapewne miłe uczucie - kopanie, wiercenie sie maluszka... :) ciekawe jak to bedzie 'kiedyś w przyszłości u mnie' .. szczerze mówiąc ładnie Ci było w ciąży :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również Cię pozdrawiam!

      Usuń
  18. Ulala jaka piekna przyszla mama! Czyzbys planowala...? Az mam ochote znow byc w ciazy... Choc poczatek i koniec byly ciezkie i pierwszy raz w zyciu mialam zgage, to i tak czasem brakuje mi BRZUSZKA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Plany mam nie sprecyzowane...

      Usuń
  19. oj cudowny okres dwa razy przechodziłam, ludzie tak jak mówisz uśmiechali się, jadłam co chciałam dla dobra maluszka, chodzilismy na spacerki z brzucholkiem, było cudownie, jak byli mali było jeszcze cudowniej, teraz są nastolatkami i....jest cudownie. pozdrawiam Mirella

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie byłam w tym stanie, ale mam nadzieję wyglądać jak Ty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘūUJĘ! Właśnie odkryłam Twojego bloga - jest piękny:))

      Usuń
  21. Pięknie wyglądałaś :) Ja też lubiłam ten stan, no może poza I trymestrem. Tęsknię za włosami i cerą jakie wtedy miałam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fotografowałam się co miesiąc w tej samej pozie, jadłam, nie tyłam, miałam energię, było mi gorąco, z B przeszłam na D, byłam pełna nadziei i miałam to coś w oczach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluś, a gdzieś te zdjęcia można zobaczyć? Pomysł świetny. Z tym gorącem, to macie rację, bo ja też przestałam być takim zmarzlakiem. Ja niestety zostałam przy B:)

      Usuń
  23. Uwielbiałam stan ciązowy, ale końcówka była najgorsza, bo miałam skoki ciśnienia i strasznie puchłam. Ale faktycznie coś w tym jest, że ciąża to cudowny czas, zwłaszcza pierwsza. Bo podobo przy każdej kolejnej nikt sie z Tobą już tak nie pieści... :-(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Staniszko! No końcówka jest trudna i strasznie się ciągnie. Ja nie mieściłam się w żadne buty!

      Usuń
  24. Ciąża książkowa, tylko finał przedwczesny;) Czułam się wspaniale i jedyną katorgą było wysłuchiwanie przed gabinetem lekarskim, narzekających współtowarzyszek .Spuchnięte nogi, nudności ... a u mnie nic, oprócz motylków w brzuchu;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Kamilko! Ja długo czekałam na ciążę i tez mnie wkurzało marudzenie innych ciężarówek! Pozdrawiam:))

      Usuń
  25. taaaak, nie ma piekniejszego okresu w zyciu kobiety jak ciaza... mimo wszelkich wymiotow, mdlosci i boli miednicy jakie mialam, wspominam ten okres z lezka w oku i pewnym rozrzewnieniem ;)) nigdy mi sie nie zdarzylo narzekac, wrecz przeciwnie, mam nadzieje, ze jeszcze kiedys bede mogla przezyc ten stan ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Eh ja na chodzie nie jestem od początku, ale mimo trudów, piękny to czas :))

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))