niedziela, 1 lipca 2012

Lans Armstrong & syn


13 komentarzy:

  1. Siedzonko dla dzidziusia jest REWELACYJNE !!!! użytkuje je już od 1,5 roku nie zamieniłabym na żadne inne
    Pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać polecam również rowerek biegowy -super sprawa dla takiego malucha
      Ja już za moją pchełką nie nadążam biegać :)))))) daje mi wycisk na spacerach.

      Usuń
  2. No przecież Armstrong jest w moim domu ;) Czy to pierwsza przejażdżka obu panów?
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja panicznie sie boję jazdy z dzieckiem na rowerze.Uzielbiam jazde rowerem, ale z dzieckiem mam pietra jak cholira.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, jak byłam w ciąży i zobaczyłam to siodełko na jakiejś hamerykańskiej stronie, to marzyłam sobie o nim. Większość ludzi ma siodełka z tyłu, ale ja właśnie tamtych się obawiam. A tu rewelacja - w bezpiecznych objęciach Tatusia można 100 razy pytać :Cio to???

      Usuń
  4. Nawet nie wiedziałam, że są takie cwane krzeselka na rower!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajne. Pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o jak pięknie :) siodełko siodełko ! rewelacja szczerze mówiąc pierwszy raz takie widzę:) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))