niedziela, 1 lipca 2012

Viva Espańa!


Szczególnie Fernando Torres (mniam;)

                                                 No i ten przystojniak:

(mniam, mniam)

7 komentarzy:

  1. Viva!!!
    Ach ten Torres! Masz racje...mniam!
    ...i te Jego cudne dzieciatka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile dzisiaj Hiszpanii nie kibicowalam ( jesten wierna swojej włoskiej miłości:)), to Torres... WOW!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, a ja wodziłam oczami za Xabi Alonso, choć kibicowałam Włochom:P Ten jego zarost! Ach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kibicowałam Włochom, ale do Hiszpanów zawsze miałam sentyment. Torres jest boski ...:) zreszta jesze kilka smakowitych kąsków mozna by wyłowić z hiszpańskiej reprezentacji :) pzdr asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Mały przystojniaczek

    A ja usnęłam na meczu ,ale ciiiiii....;)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))