sobota, 11 sierpnia 2012

Mój Mąż ma rację

Mój Mąż ma rację - ja już totalnie zdurniałam z tym ogrodem!
(:)



A, mam też nowego pomocnika.
Naprawdę się przydaje:)


33 komentarze:

  1. ale to "zdurnienie" na jaką korzyść wychodzi ogrodowi. Jest piękny! No ale z takim pomocnikiem to ma się co dziwić, że w oczach pięknieje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie taki sam mały skrzat mi pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie mamy jakieś profity z macierzyństwa:))

      Usuń
  3. Na punkcie takiego ogrodu też bym zdurniała!
    Pięknie tu u Ciebie:)I jaki cudny pomocnik;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ogród to i zdurnieć można;) pomocnik na wagę złota;)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. pomocnik pierwsza klasa :D
    a ogród boski!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie tam masz! Zazdraszczam przeokrutnie!
    A pomocnik pierwsza klasa! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Twój pomocnik tez już niedługo dorośnie do podlewania:))

      Usuń
  7. pomocnik pierwsza klasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój pomocnik na razie jest szkodnikiem. Normalnie Ci zazdraszczam małego ogrodu i braku sierściuchow wszelkiej masci. Ja się poddaje. Dzis qba wisial na moim ukochanym flamingowym drzewku.
    Na perukowce poluje na wiosne
    Dziwne ale w Belgii w sklepie nie dostaniesz kwiatów które się nie sadzi w danym czasie. Na perukowce musze poczekać do wiosny bo teraz zero.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam serdecznie:)
    Podziwiam Twój piękny dom i ogród i sama też marzę o takim:)
    Ja mam 2,5 letniego synka i przechodzę to samo co Ty z moim urwiskiem:)))
    ale i tak nie zamieniłabym tych chwil z synkiem na żadne inne!
    A Twój blog dodaję oczywiście do obserwowanych, bo z chęcią będę tu zaglądać:)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie (ja dopiero się rozkręcam na swoim blogu:))

    OdpowiedzUsuń
  10. ale widzę, że synek pomaga więc to dlatego pewnie tak ten ogród pięknie kwitnie ;-) ja też mam bzika na punkcie ogrodu i w ogóle obejścia domowego ;-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Przy takim ogrodzie nie trudno o zdurnienie :)
    Pieknie tam macie!
    A Mikolaj po prostu pomocnik pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny ten domeczek. Mnie się taki marzył, ale wyparła go altanka. Na razie ;)
    Bardzo mi się też podoba ta wybielona góra donica. Niesamowicie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniały ogród, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pomocnik pierwsza klasa, jaką ma stawkę godzinową? ;)
    PS dobra robota, wszystko wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  15. Żartujesz? Lato trwa tak krótko na naszej szerokości geograficznej, więc warto oddać się zielonym przyjemnościom. Naprawdę masz się czym pochwalić - chwalę bez zazdrości :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  16. I dobrze, że zdurniałaś!!! Ogóród robi piorunujące wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. taka durnota nie jest zła !!! i jaki dzielny pomocnik :D

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo pozytywne zdurnienie ;)

    kwiaty w koszu maja przepiekny kolor ale u Was jak zawsze z gustem i ze smakiem wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz super pomocnika:)
    A takiemu zdurnieniu zdecydowanie mówię TAK!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię jak ktoś mi mówi -Ty już zdurniałaś -jest w tym spora dawka podziwu dla mojego ukierunkowanego szaleństwa :)
    p.s. ktoś mi coś napomykał o leżeniu i pachnieniu,nie wiesz kto ;) ?
    pozdro
    Madzika

    OdpowiedzUsuń
  21. A pan mąż efektu nie widzi ? ;d bo jest rewelacyjnie a czepia się ;p heh. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzę o białym wnętrzu, z którego wychodzi się do Twojego ogrodu :). Ściskam Gabi!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogród to wspaniała pasja- ja jak mam chandrę to siedzę i pielę- wyrywam chwaściki,rozmyślam i po chwili jest ok. Pomocnik super :). Pięknie tworzysz swój mały raj. Będę zaglądać i podziwiać.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))