wtorek, 11 września 2012

Oj

Oj nie mam coś ostatnio czasu i (szczerze mówiąc) weny do blogowania.
Zbyt wielu ciekawych tematów do pisania też nie mam.

Działam w ogrodzie, coś tam w domu i tak sobie życie płynie:)
Zdobyłam i posadziłam ulubione drzewka:
trzy brzozy Doorenbos
i trzy Prunusy Ubraculifera.





Mikołajkowi wychodzą ostatnio drugie trzonowe i nie jest to zbyt fajne doświadczenie ani dla niego, ani dla nas.
W przyszłym miesiącu skończy dwa latka, a rozmawia już jak stary-maleńki.
W ciągu ostatniego miesiąca nauczył się bardzo wielu słów:)
Nadal nie je prawie nic - najchętniej bułę:(
Ostatnią pasją Miśka są konie.
Kocha je miłością nieskończoną, całuje figurki konika, czyta na okrągło tę samą książeczkę o konikach i  przez sen krzyczy: "ihaha".
W każdą niedzielę jeździmy na Partynice na wyścigi.



Pozdrawiam Was Kochani!
Przepraszam za długą nieobecność i dziękuję za maile ponaglające:)))

16 komentarzy:

  1. fajne "dżefka":)
    rozśmieszyło mnie ihaha;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie było Was chwilkę... tesknilismy!
    Mikołaj zmienia sie niesamowicie w porownaniu z ostatnimi jego zdjeciami :)
    I jaki ma fachowy dosiad :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak właśnie ostatnio sobie myślałam co u WAs słychać !

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawał dobrej roboty przez ten czas zrobiłaś ;) ..a Mikołaj jaki przystojniacha ;))) zachwycająco. Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogród przepiekny!!! z Mikołaja niesamowity przystojniak się robi,zmieniała mus ie buźka, albo w tym nakryciu głowy tak wygląda;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. o proszę, od małego pasja końmi, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdobycze wspaniałe.
    Rozumiem szał ogrodowy, bo sama tak mam.
    Działaj i mebluj ogród :-))))

    OdpowiedzUsuń
  8. już widze małego jako przyszłego jokeya :) lub w bardziej elitarnej wersji :) jazda konna to najpieknijszy sport ! :)

    a brzózki niech rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. brzozy cudne! i jak pięknie pewnie szelszczą na wietrze :) a co do buły, to Luśka niestety też tak ma - a myślałam że z tego wyrośnie :( może później? moge wyliczyć na palcach jednej ręki co jada... eh. ale pocieszam się że przynajmniej nie jest baryłeczką, hehe.
    pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. wcale się nie dziwię, że prawdziwe życie wciąga mocniej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj dawno cię nie było i nie miałam co czytać ;) ale brzozy piękne mam na ogrodzie 2 są bardzo zdrowe oczyszczają powietrze. Synek rośnie cudnie!!!!! Mój syn jak był malutki kochał konie kucyki.....ale jakoś mu przeszło a ja chętnie bym się nauczyła tylko...koń jest wielki, ma duże zęby, kopyta...jak na niego wleźć ? i zejść, chyba bym nie dała rady.
    Pozdrawiam Mirella

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej ale Mikołajek się zmienił na buzi.Na pierwszym zdjęciu jak zupełnie inne dziecko :)
    Ogródek śliczny.Tak czysto,przejrzyście i bez przesady :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Świetny Mały jeździec :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny ogród! A Mikołajek na koniu wygląda jak w żywiole :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oj kochanie napisz mi co to za brzozy i dlaczego taki gatunek;
    bo ja tez bym chciala z PL przywiesc i zasadzic wlasnie 3 brzozy ale nie wiem jakie
    ps-syn jest cudowny i jaki przystojniak

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę jaki dżokej rośnie :) Ogród piękny, może w przyszłym roku też pójdę w Twoje ślady- z motyką na słońce :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))