czwartek, 27 września 2012

PPD - mówimy NIE!

Ten post jest odpowiedzią na ostatnie rozważania Hannah http://pohnke.blogspot.com/
He, he, he ...
źródło Internet

12 komentarzy:

  1. Uff... czyli w tym tygodniu żyję pełnią życia ;D a reszta... marnotrawstowo... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana - no ja za syfem nie przepadam ale żeby PPD ... po jak cholerę wystarczy porządek hehehhehehehehheh

    miełgo bezrobotnego domowego łykędziorka
    m.

    OdpowiedzUsuń
  3. łomatkoboska! :) ...aż mi się lepiej zrobiło!!! (zerknęła na wściekle niesforne kurzowe koty, co to pod kanapę się skryły i uśmiechnęła się) :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaaak wstawanie o 2 w nocy by poprawić krzywą ramkę to coś, co mnie ostatnio rozbroiło :)
    Najlepsze jest to, że to zwykłe brednie, rola, wyuczone formułki na potrzeby programy. Życie wygląda trochę inaczej. I całe szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehehehehehehehe, ta kobieta... ten program... mnie to odrobinę nawet przeraża!
    Najbardziej zaś jego wyniki oglądalności!
    Naszym zdaniem "bez pierdzielnika w domu nie ma domu" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro wychodzisz z takiego zalożenia dlaczego taki porządek u Ciebie na każdym zdjęciu domu? i tak dbasz o ogród? przecież to marnowanie czasu, czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
  7. no to ja zyje pelna geba :)

    buzaki

    OdpowiedzUsuń
  8. no chyba, że ma się gosposię ;-)))) tak tak ja kocham czysty dom mieć.. kocham po prostu.. ale jak ja nie lubię tej drogi do pokonania by ten porządek nastąpił ;-) no nie znoszę! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj mi też zrobiło się lepiej. Może jutro zamiast sprzątania po prostu wybędziemy z domu. Przecież koty nas nie zagryzą a pajęczyny nie poduszą ;)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))