środa, 10 października 2012

Dziękuję



To tyle na temat moich głupiutkich frustracji z wczoraj!

12 komentarzy:

  1. Kochana, zajrzałam do wczorajszego posta i tak sobie pomyślałam: po co ty się tłumaczysz? Wiesz, czym jest szczęście, zdobyłaś je dla siebie i swojej rodziny. Twoje myśli i te sentencje na marginesach, które uwielbiam, udowadniają, że dokładnie wiesz, jak to działa w życiu. A ten Anonim, co do ciebie głupoty smaruje - on to dopiero jest nieszczęśliwy! Takim współczuć trzeba, a nie się przez nich nad własnymi sprawami zastanawiać. Jesteś jaka jesteś, a jak ktoś cię nie "bierze" z całym dobrodziejstwem - to na drzewo!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytalam wczoraj Twojego posta...dwa razy probowalam skomentowac i za kazdym razem musialam odstawiac komputer bo cos sie dzialo....
    Kochana, rozumiem Cie, ze poczulas sie urazona... nie dziwie Ci sie...pewnie tak samo zabolalyby mnie te slowa jak i Ciebie. Dla mnie jestes super zadbana babka, ktora nie dosc ze wyglada rewelacyjnie to ma super figurke!
    Chcialabym wyladac tak jak Ty w wieku 40 lat!
    Anonimem sie nie przejmuj.... olej to... tez kiedys dostalam komentarz od anonima krytykujacego mnie jako matke i syna.... usunelam komentarz... i tez zabolalo.
    Buziakow 102!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak, nie bacząc na sfrustrowanych, zazdrosnych i nieszczęśliwych ludzi doceńmy co mamy najcenniejsze;)
    Pozdrawiam cieplutko

    p.s. chciałabym tak wyglądać mając 40 lat;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Śpiewam tę piosnkę mojemu Damiankowi :)). Uwielbiam zwłaszcza fragment o dzieciach :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Gabi! Ja również chciałabym Ci powiedzieć, że bardzo lubię podczytywać Twojego bloga, że podziwiam wnętrza i ogród, którymi się dzielisz, że uwielbiam patrzeć na Wasze szalone, rodzinne zdjęcia przepełnione radością, i , że... wiele innych rzeczy :-) Ja bloga co prawda nie prowadzę, ale i bez tego w codziennym życiu spotykam się z "eksperckimi" opiniami na różne tematy i to od osób, których sprawy w ogóle nie dotyczą i nie powinny interesować. A co dopiero w sieci, kiedy swoje kompleksy można podleczać anonimowo... Jesteś piękną, intrygującą kobietą i wyglądasz świetnie! Mam nadzieję, że wpadnę na Ciebie kiedyś, podczas jakiś zakupów w Magnolii czy innej Renomie i - jeśli Cię rozpoznam - to bez ogródek powtórzę to face to face :-)

    OdpowiedzUsuń

  6. Nie przejmuj się nie warto zawracać sobie głowy takimi bazgrołami są ludzie i ludziska!

    Pozdrawiam-olka

    ps.
    spotkałam się z czymś takim -anonim wyzywał pewną dziewczynę myślał ,że jest nietykalny-niewidoczny ....a jednak nie jest sprawa w sądzie

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę piosenkę!

    A Ty Kobieto jesteś taka, że echhh... oko bieleje! (in&out zarówno)


    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. ochana jesteś piękna!!!Absolutnie nie wyglądasz staro. Ja sama nie jestem zwolenniczką posiadania dzieci w -późnym wieku. Najlepiej rodzić młodo i zawsze być piekna, atrakcyjną no i oczywiście młodą....Któż by nie chciał? Tylko życie nie jest takie jakbyśmy chcieli. Ja podobnie jak Ty urodziłam swoje dziecko po latach walki, w późniejszym wieku. I co z tego? Czy w związku z tym jestem gorsza?
    Czasami warto pomysleć zanim się coś głupiego zrobi ( tu napisze)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja dopiero dziś przeczytałam.
    absolutnie absolutnie absolutnie!!! takimi wpisami proszę Cię się nie przejmuj! ani swoim wiekiem! ani tym co ktoś myśli!! żę jakiś zawistny frustrat/ka się tu znalazł/a to zupełny przypadek na pewno! i żadne tam przykro! wywalić takiego, nie czytać i się nie zmieniać! o!

    pozdrawiam gorąco, ida - blisko 40 letnia, staro wyglądająca, z młodszym mężęm i małym dzieckiem uzyskanym po latach :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana Gabi, dawno mnie w blogowym świecie nie było, wchodzę tu dziś, nadrabiam i zdębiałam czytając poprzedni wpis. Prawdę mówiąc to i mnie zrobiło się przykro gdy czytałam, jakoś całym sercem poczułam to co i Ty prawdopodobnie poczułaś...Ja także miałam "przyjemność" gościć na swoim blogu anonimy które dowaliły mi również w kwestii mojego wyglądu, mojej wątpliwej skromności a nawet w kwestii mojej wiary... Było mi przykro, byłam nawet zła trochę...Bo to trochę tak jakbyśmy zapraszali kogoś do swojego życia, świata, a ktoś wchodzi jak do obory, wali kupę na środku i bekając zadowolony wychodzi( sorry za dosadność, ale była konieczna do zobrazowania emocji poprzez takie absurdalne porównanie). Ja także zablokowałam anonimy na długi czas,wrażliwa ze mnie dziewczyna i chciałam oszczędzić sobie ponownie emocji z tym związanych...Jednak powiem Ci, że ostatnio mając różne problemy spotykam innych ludzi z problemami. Większymi, tragiczniejszymi od moich...I wtedy sobie myślę-mój Boże, jakimi ja sprawami, jakimi problemami żyję?! I wiesz co? Nie ważne ile mamy zmarszczek, jaki rozmiar biustu, ile zer na koncie, jakie buty na nogach...Liczy się serducho w klacie, liczy się mądrość, przyjaciele i rodzina. Choć takie uwagi są zawsze przykre i dotykają to chyba jednak w internecie, gdzie każdy czuje się bezkarny, bo szkło monitora wyzwala z ludzi wszelkie hamulce i blokady w stosunku do bliźniego(wystarczy wejść na fora polityczne i zobaczyć jakie morze nienawiści i jadu wylewa się tam z ludzi)to chyba nie uniknie się tego tutaj...
    Jesteś śliczna, wyglądasz zabójczo, Bóg obdarzył Cię wspaniałą urodą, mądrością, pięknym wyczekanym synkiem, masz świetnie urządzony swój kawałek świata...to będzie budzilo zazdrość i takie uwagi.
    Ja też na dziecko długo czekałam, mój mąż jest młodszy ode mnie o wiele lat(nie napiszę o ile, nie będę dawać pożywki dla czytających to anonimów;) ) mam super przyjaciół, rodzinę...wystarczająco problemów i zmartwień ...myślę, że szkoda naszej uwagi i energii dla tych biednych anonimowych zazdrośników...Nie przejmuj się i głowa do góry, bo jesteś wspaniałą kobietą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. skomentowałam pod poprzednim postem :)
    kisses&hugs
    dodam tylko od siebie,że wolałabym mieć 39 lat i malutkie dziecko ,niż 35 i 11-letnią córkę.Może miałabym mniej zmarszczek i się nie wkur....
    tak często.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))