sobota, 27 października 2012

Och, Natalie!


Oglądam filmy na okrągło i w ilościach hurtowych (oczywiście kosztem książek).
Czasem jednak do niektórych filmów nie mogę się zabrać.
Tak właśnie "wisiał nade mną" Black Swan.
Wiedziałam, że to film rewelacyjny (Oskary), 
że Aronofsky, że Portman, 
ale dopiero teraz znalazłam dla niego czas i odpowiedni nastrój.
Film bardzo mi się podobał, ale ja nie o tym.
Czy zwróciłyście może uwagę, że w filmie delikatnie zasugerowano, że stosunek Niny z jej matką, był nie tylko z gruntu"chory", ale że matka mogła ją molestować?
Znalazłam na forach filmowych różne wypowiedzi i z kilku małych szczególików w filmie można by tak wnioskować.
I tak mnie to trochę gryzie, że postanowiłam Was zapytać,
czy wychwyciłyście te momenty?


Niedawno oglądałam też film z Natalie Portman z gatunku rom-com i tam wyglądała tak pięknie, że aż wzdychałam.
A na zdjęciach paparazzi wygląda czasem jak skromna myszka.
To niewiarygodne, jak ona potrafi się "przepoczwarzać":)


No i jeszcze, któż by mógł zapomnieć jej pierwszą rolę z "Leona zawodowca"?
:))
  
wszystkie zdjęcia ze strony Filwebu

11 komentarzy:

  1. oglądałam czarnego łabędzia juz na samym poczatku i przyznam, że chyba powinnam wrócić do niego, może więcej rzeczy wychwycę, bo na te szczegóły nie zwrócilam wtedy uwagi...
    a uwielbiam filmy do wyszywania i prasowania (i tu równie bywa, albo poprasuje do konca, albo film wygrywa...)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja podobnie jak Entomka, obejrzałam go na samym początku na krzesełku kinowym i byłam pod wrażeniem. Nie zauważyłam wówczas problemu molestowania. Zaintrygowałaś mnie i nie mam oporów aby ten film obejrzeć jeszcze raz, filmu w którym jest,tak wiele emocji, świetnej gry aktorskiej, przejmująca muzyką i obrazami, które tworzyły się na twarzach bohaterów.
    P.S. U mnie ostatnio wieczorne seriale w porze 21:30, przejęły czas na czytanie...ubolewam :(
    Spokojnego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja myślałam, że to jeden z ważniejszych wątków...a potem okazało się, że nikt z moich znajomych tego nie zauważył (uznałam że mam jakiś wypaczony sposób odbioru).

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam że mam filmowe tyły i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja pomyslałam o jakiejś przemocy...fizycznej czy psychicznej co było blisko molestowania...:( tak coś w ten deseń.

    OdpowiedzUsuń
  6. wiesz ja ten film widziałam już dość dawno temu, nie wiem czy chciałabym to powtórzyć.Też sądzę ,że chodziło raczej o "molestowanie psychiczne".Z filmów z Natalie bardzo lubię "Bliżej" choć również momentami dołuje...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię Natalie. Black Swan podobał mi się głównie ze względu na nią, bo to moim zdaniem nie był wybitny film.
    Podobała mi się ogromnie w Closer i Kochanicach króla.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jakos nie za bardzo przepadam za tym filmem. Watek matki ktora swoje ambicje w sposób chory przekłada na córke dotarł do mnie wyraźnie-molestowanie w sensie sekxualnym, chmmm nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm...trudny film, można się zeschizować przy nim, że tak powiem i film nie dla każdego, ale w sumie podobał mi się. Widziałam go dosyć dawno temu i nie przypominam sobie tego o czym piszesz, ale może przeoczyłam to.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie oglądałam.. ciągle chcę ale jakoś nie po drodze mi do tego łabędzie.. kiedyś nadejdzie ten dzień wiem to :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. i ja coś tam niestosownego i niepokojącego wychwyciłam, ale kurde przykładów nie podam, seans dość dawno temu był... pamiętam, że mnie uwierało to...

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))