piątek, 27 kwietnia 2012

SŁOŃCE, SŁOŃCE, SŁOŃCE!!!

 POZDRAWIAMY!

 Dla niektórych już dziś rozpoczyna się bardzo długi weekend.
Nasz będzie przerywany (pracą Taty), ale mamy nadzieję, że wykorzystany w pełni.
Pogoda ma być PIĘKNA:))

WSZYSTKIEGO WESOŁEGO!!!

via internet

środa, 25 kwietnia 2012

Nigdy siebie tak nie lubiłam, jak wtedy, gdy byłam w ciąży

Uwielbiałam ten stan z wielu powodów:
- byłam bardzo spokojna i wyciszona
- chodziłam, a nie pędziłam
- wszyscy się do mnie uśmiechali
- jadłam, na co miałam ochotę - bezkarnie
- Mąż był jakiś bardziej czuły (depilował mi nogi i kąpał w ostatnich tygodniach:))
- miałam gęste włosy i ładne paznokcie
- itp.

I uwielbiałam kopanie Maluszka.
A wcześniej, tak  obawiałam się tego stanu...

A jak u Was to przebiegało Dziewczynki?

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

niedziela, 22 kwietnia 2012

wtorek, 17 kwietnia 2012

niedziela, 15 kwietnia 2012

Ale mieliśmy pracowitą sobotę - reportaż

Dzięki Ci Boże za Dziadków i niespodziewanie dobrą pogodę:)

piątek, 13 kwietnia 2012

Wesołego weekendu!









źródło: internet

                              CAŁUSY:*

czwartek, 12 kwietnia 2012

Mam!

Nareszcie udało mi się upolować "Lato Muminków" w tej wersji.
Z Gustawem Holoubkiem, Zygmuntem Kęstowiczem i Ryszardą Hanin.
Jako małe dziewczynki, słuchałyśmy z Siostrą na okrągło tej czarnej płyty na patefonie, 
a nasza Mama miała około 1,5 godziny spokoju.
Mam bardzo słabą pamięć, ale znam każde słowo tej bajki.
(I jeszcze wszystkie piosenki Anny Jantar:))
Dziś puściłam Mikserkowi i chociaż nie skupił się na niej zbyt długo, 
to ja rozśpiewałam się na całego:)

KOCHAM MUMINKI!!!!


Przesyłam także pozdrowienia od moich chłopaków ukochanych:***


Pa, pa!

środa, 4 kwietnia 2012

Ze sklepu na I.

Fajną rzecz kupiłam ostatnio w sklepie na I.
Za 19,90 można kupić zestaw do wysiewania ziół.
Ja zioła wysiałam gdzie indziej, 
a doniczki idealnie nadają się jako osłonki do ziół ze sklepu.
Zajmują mało miejsca na parapecie i są takie trochę w stylu House Doctor.
Świetne, prawda?


wtorek, 3 kwietnia 2012

Ja - prehistorycznie

Ach, miałam kiedyś piękne włosy blond, bez kombinowania z farbami...
Chciałabym zwrócić uwagę, jakim wozem jeździłam za młodu.
Zero resorów, zero daszków, żelastwo na wierzchu - teraz pewnie tych wózków nie dopuszczono by do produkcji:))))



To jest moje ulubione zdjęcie!
Z Mamą i Siostrą, ubrane w piżamki idziemy myć ząbki do publicznej łazienki.
Przez lata całe jeździliśmy rodzinnie pod namioty, całą bandą.
(Najczęściej do Sławy, Pszczewa i Boszkowa.)
Było booooosko!
Wspominam te czasy z ogromnym rozrzewnieniem.
Deszcz, wiatr, cały dzień na dworze.
Jedzenie z puszek i słoików smakowało jak nigdy:)
A z jeziora wychodziłyśmy dopiero, gdy byłyśmy sine z zimna.


Acha! Byłam kiedyś w gazecie:))

niedziela, 1 kwietnia 2012

W Zoo

No i co tu robić w weekend, gdy wieje jak w kieleckim 
(a my w dolnośląskim:)
Wybraliśmy się, mimo wszystko, na długi spacer na Niskie Łąki i do Zoo.
Zoo obecnie nie polecam - 3/4 ogrodu zamknięte z powodu budowy wybiegów, 
ale cena została ta sama - 25 zł!



Ostatnio ciągle czeszę się w warkocz...
To z lenistwa, bo nie mam czasu i siły na prostowanie włosów.


Odra - rzeka:)



Małe Zoo