czwartek, 27 września 2012

PPD - mówimy NIE!

Ten post jest odpowiedzią na ostatnie rozważania Hannah http://pohnke.blogspot.com/
He, he, he ...
źródło Internet

poniedziałek, 24 września 2012

"Candy" - ale takie inne

Na wniosek mojej kochanej Marty, będzie więcej o filmach:)

Miałam ten film od dawna, ale ciągle nie byłam gotowa na wieczorne "łapanie doła".
A wiedziałam, że po tym filmie tak będzie.
I było.
Ale nie aż tak, jak po "Requiem dla snu".

"Candy" traktuje o miłości romantycznej (?) i miłości do narkotyków.
Trudny, ale piękny film.
Obejrzałam go głównie dla Heatha Ledgera, ale Abbie Cornish okazała się równie dobra w tym filmie.

Nie wiem dlaczego, ale już od podstawówki temat uzależnienia od narkotyków był dla mnie bardzo ważny i bardzo się tym interesowałam.
Pochłonęłam wszystkie ówczesne książki w tamtych czasach
  ("My dzieci z dworca Zoo", "Pamiętnik Narkomanki", "Spowiedź narkomana", "Ty zaraziłeś ich narkomanią")
i zupełnie nie wiem jak to się zaczęło u mnie.
I dlaczego?
Temat jest ciężki, trudny i nie do końca zrozumiały dla wszystkich.

Dla mnie też.

Film bardzo polecam.

filmweb.pl

poniedziałek, 17 września 2012

Ogłoszenia tuszpasterskie

1. Wypiekam chleb, jestem z siebie dumna:)



2. Działam w ogrodzie (nadal).
Wszystko pięknie rośnie, jest zieloniutko.
Jestem z siebie dumna.





4. Zorganizowaliśmy zamknięcie sezonu letniego na naszym ranczu w Polanicy.
Było super, nawet pogoda nie zepsuła nam zabawy.







4. Mój syn mówi zdaniami.
Zna bardzo dużo słów, łapie w lot.
Będzie gadułą po mamie.
Jest moim małym spryciarzem,
specjalizacja: budowniczy na etacie w Duplo.
Jestem z niego DUMNA:)


Całusy:***



wtorek, 11 września 2012

Oj

Oj nie mam coś ostatnio czasu i (szczerze mówiąc) weny do blogowania.
Zbyt wielu ciekawych tematów do pisania też nie mam.

Działam w ogrodzie, coś tam w domu i tak sobie życie płynie:)
Zdobyłam i posadziłam ulubione drzewka:
trzy brzozy Doorenbos
i trzy Prunusy Ubraculifera.





Mikołajkowi wychodzą ostatnio drugie trzonowe i nie jest to zbyt fajne doświadczenie ani dla niego, ani dla nas.
W przyszłym miesiącu skończy dwa latka, a rozmawia już jak stary-maleńki.
W ciągu ostatniego miesiąca nauczył się bardzo wielu słów:)
Nadal nie je prawie nic - najchętniej bułę:(
Ostatnią pasją Miśka są konie.
Kocha je miłością nieskończoną, całuje figurki konika, czyta na okrągło tę samą książeczkę o konikach i  przez sen krzyczy: "ihaha".
W każdą niedzielę jeździmy na Partynice na wyścigi.



Pozdrawiam Was Kochani!
Przepraszam za długą nieobecność i dziękuję za maile ponaglające:)))