poniedziałek, 7 stycznia 2013

VVV

Dzięki KOCHANE Dziewczynki, że przywołałyście mnie do porządku (Lucy:), 
bo ogromny leń noworoczny mnie opanował.
Nie zauważyłam nawet, że minęła mi rocznica bloga(dzięki Sylwia:)

Obiecuję poprawę, choć tematów do pisania raczej mało...
No bo o czym tu?
Że zima do pupy?
Że raczej jesienna depresja jakaś?
Że sanki się nudzą w garażu?


Zawzięliśmy się w sobotę i wybyliśmy do Zieleńca, bo chociaż tam trochę zimy było:)








A wieczorem ciepła kolacyjka u Dziadziów:)



A dziś znowu poniedziałek i w dodatku zmywarka się na nas obraziła na amen:(
Bleeeeeeeeeeeeeeeeee!

17 komentarzy:

  1. zagroź tej zmywarce że ją z domu wyrzucisz, może odpuści ten strajk :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ się cieszę, że Cię znowu "widzę" ;)
    Pogoda do pupy powiadasz... ;)))))) To trzeba zacząć myśleć o wakacjach letnich - depresja Ci minie ;))
    p.s. widziałam gdzieś w necie linka, że w lidlu cebulki szafirków i innych takich w sprzedaży - spraw sobie nimi wiosnę w domu-od razu Ci przejdzie ;))))
    S.

    OdpowiedzUsuń
  3. A bardzo proszę, ważne, że odniosłam skutek :)
    Nie masz o czym pisać, powiadasz. A fotografowanie wychodzi Ci całkiem całkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaa....teraz mnie dopiero olśniło...
    Pani mrs.right :):):)
    Wycieczka jednak poprawiła humor...widać na zdjęciach :)
    ...też nie byłam zachwycona aurą...;)
    Pozdrawiam ciepło...
















    OdpowiedzUsuń
  5. I widać śnieg i radość :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ps- co do mojej prywatnej katastrofy- to ja mam egzemplarz całowicie wyjety ze wszelkich regół. Masakra- ty wiesz, że on mnie jeszcze opierdolił, ze sie spytałam dlaczego o mnie nie pomyslała. Bo on se wymyslił że mi w prezencie kuchnie zrobi, ale forsy brak, to jak on sobie wymyslił to mi ma to wystarczyc. Rozwód - mam dość i tak wogóle to mam doła

    OdpowiedzUsuń
  7. o, widze że podobnie jak u mnie ;) tyle że u mnie pralka. no ale deprecha jesienna jak nic też ;((

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale choc namiastke tej zimy macie! U nas nadal sniegu brak...
    Mikus jak wydoroslal :) Buziak dla Niego!
    Najlepszego na roczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zmyware trzeba postraszyc.. ze sie ja "zwolni" :p to moze sie obudzi ;-) Fajnie tu :-D zostaje :-D i pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ fajnie.
    A rękawiczki Mikołaja mnie oczarowały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To chyba jakieś fatum sprzętowe. Super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Zieleniec :)
    Piękny mieliście weekend!

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja zapraszam do zabawy - jesteś nominowana http://www.greeneyekitty22.blogspot.com/2013/01/dostaam-wyroznienie-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja zmywarka to ma humory...czasem mnie kocha, a czasem nienawidzi i musze wszystko zmywac ponownie. Pozdrawiam serdecznie. Piekne widoki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam.
    Super czyta się pani bloga :)
    Mam pytanie o krzesła z salonu. Chciałabym kupić takie same. Proszę na pisać czy warto i czy wygodnie się na nich siedzi?

    Ogólnie wnętrza w moim stylu, ja prawie w pani wieku. Niestety mąż starszy ;) i słodki syn. U mnie 1, 5 roczna córka :)
    Dodaję do ulubionych i czekam na kolejny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  16. u was poniedziałek a ja czytam w niedzielę z opóźnieniem tygodniowym jak widać ;-) Śliczne zdjęcia :-)) A chłopczyk niesamowity! :-)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))