wtorek, 21 maja 2013

Nie wiem jak się nazywam...

... ale dziecko do przedszkola zapisane, ogród wiosennie prawie gotowy, wczasy zakupione, dom jakoś ogarnięty, zaległe spotkania z psiapsiółkami odbyte, sypialnia dla gości wakacyjnych umeblowana i nawet dwa kilo gdzieś uciekło...
Lubię takie zamieszanie:)

*********

Zakupy na kiermaszu ogrodniczym "pod Iglicą".
Mina, jak widać, zadowolona:)


Ogród wreszcie trochę ogarnięty, wczoraj nawet przez 15 minut leżałam na leżaczku.










Nawet apetyt jednego takiego niejadka trochę się poprawił 
od biegania całymi dniami na powietrzu:)




***

Na koniec: JESTEŚMY OFICJALNIE ODPIELUCHOWANI!!!

Jupiiiiiiii:):):):):):)

38 komentarzy:

  1. nooooo kochana, gapie sie i gapie na ten twoj ogrod...kurcze slicznie wyglada! super!

    a ty w ogole tez, bardzo fajna babka z ciebie, sciskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Doro:)
      Ja też Cię ściskam!

      Usuń
  2. Gratulacje za odpieluchowanie...a ogrod przecudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi się na usta ciśnie: "a nie mówiłam" ;))))))))))))))) Gratulacje dla Was za pożegnanie z pieluchami!!!!
    Ogród - bajeczny!!! Te czarne, okrągłe donice przy altance - mioooodzio po prostu ;))) Twój uśmiech mówi wszystko ;)
    pozdrawiam, ogrodniczko ;)
    p.s. A u mnie czosnki jeszcze nie zakwitły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ogrodniczko:)) Niestety donice bez dziurki i nie wiem co teraz:( Na razie stoją:)

      Usuń
  4. Gratulacje!!! :)
    Piękny ten Twoj ogrod!
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale Ci się rozrosło!! pięknie :))
    no i gratulacje oczywiście z racji udanej akcji "O" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisz mi tu mnie zaraz jak sie odpieluchowaliście- bo ja wariacji dostaje. Nic nie pomaga. Czekam na lato i wtedy obszczańca puszcze w samych majtkach na ogród-niech zobaczy ze po nogach cieknie. Co godzine bede go wysadzac na nocnik-moze to cos da.
    ps-dziekuje za mile slowa, ale watek na razie nie. Nie mam serca do opisywania gdziekolwiek indziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dostawaj wariacji, tylko poczekaj spokojnie. Ja próbowałam w zeszłym roku i latał goły po ogrodzie, ale to było za wcześnie. Moim zdaniem dziecko musi rozumieć co to jest siusiu & kupka i wiedzieć kiedy właśnie "nadchodzi":) Nie ma co się spieszyć i trenować maluszki jak pieski. Kupiłam książeczkę, obiecałam, że jak będzie robił do nocnika, to będzie mógł iść do przedszkola. Zrozumiał, bardzo chciał i poszło błyskawicznie. Mój ma 2,5 roku i już rozumie o co kaman, więc odbyło się to w kontekście zadaniowej zabawy - nie stresu. Buziaki:*

      Usuń
    2. mam identyczne podejście, ale moja teściowa i reszta mnie wykończy. wrrr. niech sie ufryza robie po swojemu ;-)

      Usuń
  7. nic, tylko podziwiać ogród, to, że mieścisz się w dobie i gratulować sukcesów synka....
    wiosna !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomko, jeszcze się mieszczę;)) Tak jest WIOSNA:)

      Usuń
  8. CZęsto mam w pracy nieodpieluchowane dzieciaczki, bo rodzicom zwyczajnie się nie chciało, a przecież to jest ich rola. Dlatego ode mnie masz podwójne gratulacje, bo wiem doskonale, jak trudna to czasem sprawa i kawał dobrej roboty zrobiłaś. Ja ze swoimi (rodzonymi) dziećmi nie miałam takiego kłopotu, poszło, jak po maśle, ale wiem, że często wymaga to wielkiej siły charakteru;-) A ogród....boski! Ja zwariowałam, bo jest tak czyściutko, tak pięknie, kolorowo i elegancko, że zazdroszczę całym sercem. Ale tak pozytywnie:-) Buźka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu za ten komentarz. Ja czekałam z odpieluchowaniem dosyć długo, żeby odbyło się "na spokojnie". Zupełnie nie wiem jak Wy Panie radzicie sobie z tymi łobuzami w przedszkolu... Jeden nie siusia, drugi nie mówi, trzeci nie je, czwarty wrzeszczy - jak Wy ich ogarniacie??!! To ja podziwiam:) Buziaki!

      Usuń
  9. Piękny ogród! I tak dopracowany w każdym szczególe, że aż dziw, że zaplanowałaś wszystko sama! Super!
    Gratuluję odpieluchowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Jagódko - dzięki, ale dopracować to ja muszę jeszcze baaaardzo dużo:)) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Przepiękny ogród!!! Aż szkoda że tylko 15 minut możesz sobie poleżakować.
    Świetne to coś do puszczania statków!!! Zdradzisz gdzie można coś takiego nabyć? To byłoby COŚ dla mojego synka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Statki kupiłam w Pepco - były bardzo tanie. Ale to było w zeszłym roku. Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. bardzo pięknie u ciebie na ogrodzie, zazdroszczę wszystko na sowim miejscu, ja jakos mam problem z planowaniem wszystko się za bardzo rozrasta..... zawsze coś nie tak, chyba powzoruję się na TWOIM ogródku...no super ;)Gratulacje dla Mikołaja!!!!! Ja też lubie jak jest dużo do zrobienia, lataninka, czas biegnie szybko, człowiek zmęczony ale jakoś tak przyjemnie zmęczony i...dumny że wszystko ogarnięte.
    Pozdrawiam Mirella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Przyjemne zmęczenie to jest TO!
      :)

      Usuń
  12. Taki sukces. Brawo.
    W takim ogrodzie chętnie zorganizowałabym sobie stanowisko pracy.

    OdpowiedzUsuń
  13. BRAWO!!!! I jest MOC! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja chetnie bym polezala na tym slicznie skoszonym trawniczku :-)

    Gratuluje odpieluchowania :-)

    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na trawkę i pozdrawiam!

      Usuń
  15. ogród boski:)!!!absolutnie !!!!Aneta:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakupy zrobiłaś spore !!!! Ciekawa jestem co tam ciekawego kupiłaś ... ogród przepiękny.
    Gratulacje odpieluchowana mamo :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dianko, kupiłam funkie miniaturowe, stipy, orliki, żórawki i jakieś carexy NN.
      Buziam:)

      Usuń
  17. Pięknie urządzony ogród, bardzo jestem ciekawa tych wielkich zakupów:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny masz ten ogródek, w takim miejscu i ja ciupnęłabym na chwilkę by naładować akumulatorki w codziennej bieganinie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. pięknie w tym Twoim ogrodzie...nie mogę się napatrzeć, inspiracja za inspiracją! urzekły mnie też deski na tarasie:) a odpieluchowania gratuluję i "zazdraszczam" jednoczesnie;) u nas jeszcze się nie udało, mamy czas do września.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeeeeej ;) cóż za ogród ! wspaniałe miejsce, tylko do leżenia ;] Twój "mały" M jak wyrósł ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie jest u Ciebie, gratuluję odpieluchowania!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))