piątek, 15 listopada 2013

Książkowa wieża - akcja

Idąc śladem Idy & Helenki, a także Big Mamy, wraz z Olgą i Asią
także ja się przyłączam do akcji książkowej.
Mikołajek ma tychże już dosyć sporą kolekcję.
Uwielbia przesiadywać z nami w Empiku, 
a Babcia Ula jest wieloletnim członkiem Reader's Digest:)
Stąd, wieża rośnie i rośnie:)



Duża część to bajki tradycyjne, które jeszcze są troszkę za trudne
(i moim zdaniem często za smutne) 
- to głównie prezenty od Babć i rodziny.
Przyjdzie na nie czas.

Druga część, to nasze wspólnie zakupione książki, 
o których często dowiadywałam się między innymi na blogach.



Ostatnio kupiliśmy te dwie pozycje.
O tuleniu czytaliśmy przez wiele tygodni non-stop, ale bestseller światowej sławy o czerwonej czapeczce, ze względu na swoje zakończenie, które dosłownie mnie zatkało, odłożyłam na razie z tyłu biblioteczki….:)


Jeszcze w ciąży kupiłam oczywiście wszystkie części "Mikołajka",
 (już w podstawówce pochłonęłam je wszystkie, 
postanawiając definitywnie jak będzie się nazywał mój przyszły syn:)
oraz moje ukochane Muminki.


Lubimy też bardzo "Ulicę Czereśniową", chociaż ja chyba bardziej...


Na razie jednak Mikołajek jest w fazie ciągłego czytania kilku stałych pozycji 
i ostatnio ciężko go przekonać, 
że jest coś fajniejszego niż Tupcio Chrupcio czy Ciekawski George…



Pierwszą ulubioną książką Miksera była "Lokomotywa" i wierzcie lub nie, 
zna ją od dawna na pamięć:)


I na zakończenie świąteczny zbiór, który odłożyłam już sobie na bok, przy okazji robienia porządków w biblioteczce i zdjęć do tego posta.
W ten sposób połączyło się przyjemne z pożytecznym:)


Buziaki!

26 komentarzy:

  1. oj nazbierało się książeczek......równiez lubię przesiadywać w empiku z córcia ale już nastolatką:)
    lokomotywę miałam taka samą ja i córcia.....

    pozdrawiam weekendowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Empik wyparł trochę instytucję biblioteki, ale za to jak wiele pozycji książkowych można teraz kupić! Ja mogłabym tam siedzieć cały dzień:)

      Usuń
  2. o, widzisz, bardzo przydatny post. mój synunio jest pokrzywdzony, bowiem mała wcina się zawsze, kiedy dokonujemy wyboru w księgarni, a on jej ustępuje. muszę mu sprawić coś w ściśle chłopięcej tematyce, a u ciebie tego sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och te kobiety - takie zaborcze. Chłopaki ustępują, bo nie lubią konfliktów:) Buziaki

      Usuń
  3. My też często sięgamy po pozycję, które widzieliśmy na innych blogach, korzystamy jednak częściej z miejskiej biblioteki ponieważ nie bardzo mamy miejsce na domową bibliotekę (Zosia już teraz ma naprawdę sporo różnych bajeczek), a tam są wszystkie nowości i najlepsze, że za darmo :) no i może zaszczepię w Zosi uczęszczanie do biblioteki i czytanie książek. Tupcio Chrupcio i małpka George to również ulubione bajeczki Zosi, na święta planuje zakup "Mapy" dla Zosi.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zapach (taki trochę kurzowaty) książek z biblioteki…. Ostatni raz byłam tam na studiach:((( Mapy polecam - początkowo pochłaniają je raczej rodzice:)

      Usuń
  4. Sporo u Was tych książeczek :) Buziaki dla Mikołaja :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna kolekcja!
    A z lokomotywa to wierze :))) Nasz Mikolaj tez ja uwielbia i bardzo czesto prosi nas o przeczytanie, ale jak juz czytamy to i tak wyprzedza nas o jeden wers ;) Najlepszy ubaw ma jak dochodzimy do buchow, uchow i pufow ;)
    A George tez uwielbiamy! I Mamoko rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak: "uff jak gorąco" - mówi się z odpowiednio modulowaną ekspresją!
      Całusy!

      Usuń
  6. No niezła kolekcja:)Aż sama bym taka chciała:)A czemu ta o czerwonym kapturku jest odłozona na bok??:)Takie straszne te zakończenie?Widziałam na innych blogach tą książeczke i wsumie zastanawiałam się nad kupnem:)Ale mnie zaciekawiłaś??Pozdrawiam i ściskam małego blondaska:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie o czerwonym kapturku - pisałam o książce Klassena. Zakończenie jest ciekawe:)

      Usuń
    2. Myśle o czapeczce a pisze o kapturku:/sorki:*

      Usuń
  7. A i jeszcze zainteresowałam się ta kolekcją na Ulicy czereśniowej:)To tez zakup z empika?

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany! Lokomotywa długo była nasza naj.... nawet Młody ja recytuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopaki najwyraźniej lubią tematykę pociągową:) Jak ja byłam mała to nie przepadałam za tym wierszem...

      Usuń
  9. Ach uwielbiam książki dla Ciebie już nie umiem doczekać się kiedy będę mogła takie kupować;) moje stare książeczki też czekają na odpoiwiednia chwilę, a miałam ich sporo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare książeczki to skarb, koniecznie trzeba je zbierać dla potomnych:)

      Usuń
  10. Piękna wieża!
    Mikołajek- już nie mogę się doczekacć kiedy Olo będzie go czytał...razem ze mną oczywiście :)
    Uwielbiam książki!!!! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołajek to książki o specyficznym poczuciu humoru - chyba nawet bliższym dorosłym:)

      Usuń
  11. Piękna kolekcja i wspaniała wieża.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  12. pieknie! :):) czereśniowa serię kupuje mojej rocznej chrześnicy:)Co do Mikołajka przerabialismy z dizecmi na głos, a tera 10 latek ma ją jako lekturę;) :) A Mikołaj lubi muminki?? bo moi niestety nie:( jak gdizes trafisz to polecam serię o Alfredie Le blanc białym niedźwiedziu!cudna! pdr

    OdpowiedzUsuń
  13. Muminki i Mikołajek jeszcze są za trudne i czekają. Mój mąż też nie lubił Muminków, ale to przez to, że oglądał je w TV - i te były jakieś depresyjne. Ja znam tylko z książeczek i dlatego uwielbiam:) Dzięki za polecenie białego misia!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))