piątek, 29 listopada 2013

Nom, nom...


6 komentarzy:

  1. noooom.... nic dodac, nic ujac :)
    podziel sie!

    OdpowiedzUsuń
  2. A za mną chodzą pierogi już od tygodnia chyba…nikt nie robi takich jak moja Mama…jadę do niej dopiero za tydzień…jak ja wytrzymam?! I jeszcze Ty mi tu wrzucasz takie pyszności :)
    Pyyyyyyycha!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ubóstwiam! Pychotka! Najlepsze oczywiście od babci ale na drugim miejscu są z knajpki w Zakopanem! Trochę daleko z Białegostoku by wyskoczyć na piątkową kolacje?!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))