niedziela, 26 maja 2013

Czy wolno dawać dzieciom klapsy? Pytanie na Dzień Matki.


Ostatnio, będąc na pysznej czekoladzie z koleżankami pojawił się temat klapsów.
Miałyśmy odmienne zdania i zrobiło się trochę niemiło.
Zostałyśmy przy swoich zdaniach.
Wiem, że moje dziecko jest małe i wraz z wiekiem będzie sprawiać coraz  większe kłopoty 
i coraz trudniej będzie zapanować nad sobą.
Ja jednak bardzo mocno postanowiłam z Małżem, żeby nie dopuścić (się) do takiej kary.

W dodatku dziś wpadł mi w ręce ten artykuł:


Podobają mi się argumenty, D. Zawackiej, że:
- nie wolno bić słabszego,
- klaps to tez bicie,
- bicie upokarza,
- bijąc dziecko uczymy je, ze dopuszczamy tę metodę,
- agresja rodzi agresję,
- zabrania tego konstytucja RP
- bicie nie dociera do sumienia, tylko do skóry i nie jest skuteczne
- bicie na zimno jest nieludzkie, a bicie w gniewie niebezpieczne, bo dorosły nie kontroluje siły uderzenia

Tracy Hogg:
Kara cielesna nie uczy dziecka niczego na temat złego zachowania. Dziecko dowiaduje się tylko tego, że uderzenie powoduje ból. Przez krótką chwilę może zachowywać się lepiej, ponieważ w sposób naturalny pragnie uniknąć bólu. Nie zdobywa jednak żadnych umiejętności i w najmniejszym stopniu nie rozwija wewnętrznej kontroli.
"Kara cielesna nie uczy dziecka niczego na temat złego zachowania. Dziecko dowiaduje się tylko tego, że uderzenie powoduje ból. Przez krótką chwilę może zachowywać się lepiej, ponieważ w sposób naturalny pragnie uniknąć bólu. Nie zdobywa jednak żadnych umiejętności i w najmniejszym stopniu nie rozwija wewnętrznej kontroli.
Jest to przejaw podwójnej moralności. Uderzając dziecko w złości i frustracji, nie możemy wymagać, by nie robiło tego samego. Jest to zachęta do agresywnych zachowań.
Jest to podłość, kiedy duży i silny człowiek, przestając nad sobą panować, bije osobę mała i słabą."
                                Czy Waszym zdaniem klaps to nie bicie?

   
                                 Jak sobie poradzić z tym zagadnieniem?

piątek, 24 maja 2013

Golden Couple wszechczasów


Dawno, dawno temu, gdy byłam jeszcze młoda, 
wielbiłam jedną z ówczesnych "Golden Couples".
I chociaż dziś zachwycam się tyloma współczesnymi pięknymi parami,
to nie to samo...

Ostatnio znowu obejrzałam "Basen" i tak mi się właśnie o nich przypomniało...:)

Z pewną taką nieśmiałością, mogę zaryzykować nawet stwierdzenie, 
że najpiękniejszą kobietą na świecie była Romy Schneider,
a mężczyzną Alain Delon.

Przynajmniej moim zdaniem:)






wszystkie zdjęcia via google

*****

Moją parą numer 2 jest Brad i Angie:)
Zwłaszcza po ich ostatnich przejściach...




wtorek, 21 maja 2013

Nie wiem jak się nazywam...

... ale dziecko do przedszkola zapisane, ogród wiosennie prawie gotowy, wczasy zakupione, dom jakoś ogarnięty, zaległe spotkania z psiapsiółkami odbyte, sypialnia dla gości wakacyjnych umeblowana i nawet dwa kilo gdzieś uciekło...
Lubię takie zamieszanie:)

*********

Zakupy na kiermaszu ogrodniczym "pod Iglicą".
Mina, jak widać, zadowolona:)


Ogród wreszcie trochę ogarnięty, wczoraj nawet przez 15 minut leżałam na leżaczku.










Nawet apetyt jednego takiego niejadka trochę się poprawił 
od biegania całymi dniami na powietrzu:)




***

Na koniec: JESTEŚMY OFICJALNIE ODPIELUCHOWANI!!!

Jupiiiiiiii:):):):):):)

środa, 1 maja 2013

Jesteśmy tu


Niedługo wracamy:)