czwartek, 9 stycznia 2014

Śnieg

Zapomniałam ostatnio dodać,
że to czyste pomówienia, że w Polsce nie ma śniegu!
Jest i to dwa metry.
W szerz……

W Zieleńcu - debiut narciarski potomka.
Pozycja zamiast na downhillowca, to raczej na skoczka, hmmm…..



Wszystkim moim koleżankom, 
które będą jutro na Kotelnicy walczyć o życie
 i umiejętności narciarskie (niestety jednak beze mnie:(()
dedykuję poniższą sentencję.
BUZIAM!

I nie przesadźcie z cytrynóweczką z piersiówek!


1 komentarz:

  1. ten tekst o upadaniu jest boski! że też nikt mi tego nie pokazał kiedy uczyłam się jeździć na nartach ;)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))