środa, 22 stycznia 2014

Trzy złote

Trzy złote, a cały wieczór zabawy i śmiechów aż do łez.
Kto by pomyślał…?


18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A czasem przypadkowo kupi się coś, co okazuje się fajniejsze niż oczekiwaliśmy:)

      Usuń
  2. Wspomnienia z dziecinstwa.... :)) zapomnialam, to sie bierki nazywalo ? jak bylam mala dziewczynka to zameczalam wszystkich ta zabawa :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O tak, pamiętam, gdy graliśmy w nią w dzieciństwie "pod namiotami"...

      Usuń
  4. Lubię takie proste powody do uśmiechu! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaak, najlepsze są najprostsze rozwiązania. Bierek mamy dwa komplety. Dobrej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, ale na najłatwiejsze rozwiązania najtrudniej wpaść:)))

      Usuń
  6. pamiętam boze narodzenie moja julka była małą dziewczynką - prezentów dla niej full bo była tylko jedna ..."na bogato" co pudełko to lepiej - aż w pewnym momencie otworzyłą paczuszke a w niej ... plastikowa wędka - za przysłowiowe 5 zł .... okazałą sie najfantastyczniejszym prezentwem :)

    lubie takie nasze stare zabawy :)
    buziaki m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ja bym nie wpadła na to, że dziewczynka się ucieszy z wędki:)) Choć ja sama akurat jestem wędkarzem i to z kartą!

      Usuń
  7. Znam i ja, grywałam i właśnie mi przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezastąpione i ponadczasowe i nasze pokolenie "wychowały" ;)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))