środa, 2 kwietnia 2014

Oj zła jestem na siebie

Zła, bo powierzchowna się zrobiłam. I to bardzo…
Po wszystkim się ślizgam jakby. 
A wszystko to przez to medium.
Zupę idę nastawić i lecę sprawdzić co na blogach.
Po zakupach siatki szybko rozpakować i znów pół godzinki by odpisać na maile.
Pobawię się z Małym po przedszkolu, ale już myślę jakby tu się wyślizgnąć, bo dziewczyny już coś pewnie napisały na forum ogrodowym.
A wieczorem pintereścik zjada mi kolejne bezproduktywne kwadranse.
Jedynie kopanie, sadzenie w ogrodzie odrywa mnie od wirtualnej (nie)rzeczywistości na dobre.
Ale zaraz kręgosłup nie daje żyć i trzeba usiąść i …wiadomo co.
A najbardziej mnie wkurza, że mam tyle książek do przeczytania, a marnuję się w komputrze…
A mam tyle fajnych, lekkich pozycji (no sama siebie oszukuję, bo ciężkich to już od lat nie ruszam).
Na szczęście wakacje mam w dziczy bez łajfaj.



7 komentarzy:

  1. Dobrze, że ogródek choć trochę ratuje z wirtualnej opresji ;) Nie martw się, znak czasów. Blogi, fora ogrodnicze, pinterest...ile pomysłów i i inspiracji by nas ominęło bez nich. . Ja dostałam ostatnio od męża nowy telefon, taki co to wszystko się na nim świetnie przegląda no i siedzę wieczorem i dłubie. Nawet aplikację liczącą kalorie ściągnęłam :P i kalendarz biodynamiczny. Ja i aplikacja - myślałam, że nigdy do tego nie dojdzie, a jednak.

    Wszystko jest fajne, byle z rozsądkiem i umiarem.

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ratuje:) Ja na szczęście przez komputer mam słaby wzrok i już nic na telefonie nie widzę, więc choć tam nic nie dłubię:))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Mam tak samo, ciągle ciągnie mnie do kompa ale na szczescie robi sie coraz cieplej a wtedy ciagnie mnie do przyrody i do czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj przyjdą jeszcze takie dni, kiedy to zasiądziesz w swoim pięknym ogrodzie, Mikołaj - w piaskownicy ;] .. będzie piękny wolny czas.. relaks :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio staram się ograniczać moje wieczorne seanse przed komputerem :) Zaciekawiła mnie pewna książka "Lekcje Madame Chic" - muszę ją koniecznie poszukać :) Czekam na recenzję czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko !!!
    Ja mam tak samo :) i z kompem i z ogrodem - dokładnie - w ogrodzie, w rabatach i grządkach mogłabym się zakopać :) nawet zmrok mi nie przeszkadza - rodzina ściąga mnie do domu na siłę. Miło poznać podobną duszkę :)
    W sobotę idę sadzić i siać !

    tylko w niedzielę - ani drgnę i wtedy książka - no i zero kompa i pracy.

    A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trans możesz sobie odpuścić. Przy całym szacunku i miłości dla Gretkowskiej, to nie jest TA książka

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ:))