piątek, 28 lutego 2014

Obecna

Melduję, że jestem już obecna w blogosferze:)
Ospa za nami, zapalenie uszu za nami, ferie za nami.

Mały wreszcie w przedszkolu, a ja mogę się wyszaleć w ogrodzie.
Pogoda we Wrocławiu cudowna, wszystko kwitnie i jakoś weselej się zrobiło.

W Ikei, razem z innym maniaczkami ogrodowymi (całusy kochane:),
 opustoszyłyśmy zapasy kulkowe:)


Są już w donicach:


W domu też zrobiło się zielono:


Jeszcze mam takie wiosenne widoczki


Ferie były fajne, ale krótkie.


Nową pasją Miśka są ostatnio gry wszelakie.
Bardzo się cieszę, bo z czułością wspominam takie rodzinne wieczory z grami w dzieciństwie.


Całusy i uściski dla wszystkich czytających moje niezbyt ciekawe posty:)
Muak!

poniedziałek, 17 lutego 2014

Palenisko

Chciałabym się pochwalić moim walentynkowym prezentem od Małża.
Nie mogę się doczekać wieczoru inaugurującego:))


I moje pierwsze tegoroczne kwiatuchy - na dobry początek tygodnia.
U mnie na termometrze +15 stopni :)))



czwartek, 13 lutego 2014

niedziela, 9 lutego 2014

wtorek, 4 lutego 2014

4 X W

U nas w domu 4xW….

Po pierwsze WIOSNA (i tego się będę trzymać - to co, że luty)!


Po drugie - WIATRÓWKA.
A co za tym idzie szlaban na wyjścia...
Koleżanki kazały mi się cieszyć, że w zimie (dziecko mniej drapie w ubraniach), 
i że już (będziemy mieć z głowy).


Po trzecie - WYCISKANIE.
W sensie soków.
Od miesiąca nie mogę się zdecydować jaką wyciskarkę (sokowirówkę) mamy kupić.
Nie bardzo mam miejsce w kuchni.
Poza tym boję się, że skończy się tak jak z maszynką do chleba itp.
- czyli że po chwili fascynacji wyląduje na strychu.
Zdecydowałam się zatem na zakup soków wyciskanych gotowych,
z Maciejowego Sadu.
Cena to około 15 złotych za trzy litry pysznego soku.
(Btw - ciekawe ile jabłek potrzeba na trzy litry czystego soku…?)



Po czwarte - WAKACJI WYBIERANIE.
Korzystając ze sporych zniżek z first minute, rezerwujemy taniej hotel i samolot.
W tym roku nie będziemy korzystać z biura podróży.
Myślimy intensywnie o Sardynii…..

pinterest